Śląsk Wrocław był blisko poniesienia kolejnej porażki. Drużyna prowadzona przez Stanislava Levy’ego podejmowała Pogoń Szczecin i w ostatnich minutach wywalczyła jeden punkt.
Śląsk znajduje się w głębokim dołku, co potwierdziła dzisiejsza frekwencja na stadionie we Wrocławiu. Na trybunach pojawiło się niespełna cztery tysiące kibiców. Fani są rozczarowani, a dzisiejsze spotkanie na pewno nie poprawiło ich humorów.
Do meczu z Pogonią Szczecin wrocławska ekipa przystępowała po porazkach z Jagiellonią Białystok i Wisłą Kraków. Pierwsza część dzisiejszego spotkania nie zachwyciła. Przewagę optyczną mieli gospodarze, ale nic z niej nie wynikało.
Druga część meczu fantastycznie rozpoczęła się dla przyjezdnych. W 52. minucie Marian Kelemen sfaulował w polu karnym Marcina Robaka, który po chwili potężnym uderzeniem z rzutu karnego dał prowadzenie swojej drużynie.
Gospodarze próbowali odpowiedzieć na ten cios i to w końcu im się udało w 89. minucie. Na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Przemysław Kaźmierczak. Strzał był bardzo precyzyjny i Radosław Janukiewicz skapitulował. Dzięki temu trafieniu Śląsk wywalczył remis, ale nie ma mowy o wyjściu z kryzysu. Dla zespołu Levy’ego było to już czwarte spotkanie z rzędu bez zwycięstwa.
Trener po porażce Jagiellonii: Wracamy do fundamentów. Ten proces jest bolesny
Mikołaj Łuczak, który zastępuje zawieszonego Adriana Siemieńca, podsumował porażkę Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec ocenił spotkanie jako wyrównane. – Widzimy poprawę w pewnych aspektach i obraliśmy właściwy kierunek – podkreślił.
Fredi Bobić, obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa, nie jest preferowanym kandydatem do zastąpienia Markusa Kröschego w Eintrachcie Frankfurt. Niemiecki klub rozważał możliwość jego powrotu, ale na razie skupia się na innych nazwiskach.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.
Poważna kontuzja Ondřeja Lingra. Piłkarz Korony przeszedł operację
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Badania wykazały częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Piłkarz przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie.