22 – letni Polak urodzony w Gryficach wyrabia sobie coraz lepszą pozycję we francuskiej ekstraklasie. Występujący na pozycji defensywnego pomocnika lub środkowego obrońcy piłkarz stał się w sezonie 2012-13 podporą beniaminka Remis.
– Zanim podjąłem decyzję o wyborze klubu, spotkałem się z trenerem Reims – opowiada Krychowiak. – Powiedział, że widzi mnie w drużynie. To był wystarczający argument. Poza tym znam ten klub, wiem, jakie ma ambicje. Przecież jak jeszcze Reims był w trzeciej lidze, mówiłem, że w ciągu dwóch lat wróci do ekstraklasy. Bo to klub z tradycjami i tu jest jego miejsce – przypomina.
– Początek mamy nie najlepszy, ale nie ma co panikować – uspokaja. – Nasz cel to utrzymanie się w lidze. Jeśli osiągniemy coś więcej, to będzie dla nas duży sukces. Kto będzie mistrzem? Na pewno nie PSG, bo przykłady innych klubów pokazują, że zainwestowanie kilku milionów euro nie gwarantuje od razu sukcesu – zauważa polska nadzieja Reims.
Krychowiak liczy, że regularne występy we francuskiej elicie doprowadzą go w końcu do kadry narodowej.