Krychowiak: Przez mój ból pleców końcówkę graliśmy w dziesiątkę
Rozegrany w Tbilisi mecz o Superpuchar Europy nasycony był emocjami i dramaturgią do granic możliwości. Sevilli z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie nie tak wiele zabrakło do szczęścia. Problem w tym, że nie miał go również Polak, który spotkanie kończyć musiał z silnym bólem. W stolicy Gruzji z 25-latkiem rozmawiał nasz wysłannik, Michał Czechowicz.
Grzegorz Krychowiak zaliczył 120 minut w spotkaniu o Superpuchar Europy
– To był pewnie jeden z bardziej dramatycznych meczów w Twojej karierze. – Zgadza się. Mecz był bardzo otwarty, było sporo sytuacji dla obu drużyn. Niestety nie udało się nam utrzymać wyniku. w końcówce mieliśmy problemy z urazami i przegraliśmy to spotkanie. – Ty też nie byłeś w dogrywce w pełni dyspozycji. – Przez całą dogrywkę miałem problemy z plecami. ciężko mi się biegało. Nie ukrywam, że przez to graliśmy właściwie w dziesiątkę. Szkoda, bo mogliśmy wygrać, ale w dziesięciu przeciwko jedenastu z Barceloną gra się bardzo ciężko. – Hiszpańskie media chwaliły cię za występ i to jak poradziłeś sobie na środku obrony. Ciężko było ci grać w defensywie? – Dla mnie zawsze najważniejsze jest dać z siebie wszystko, dać drużynie, co mam najlepsze. Jeśli jest taka potrzeba, i w tym meczu była, abym wystąpił na środku obrony, to zawsze będę się starał grać jak najlepiej. – Skład Sevilli w letnim oknie transferowym bardzo się zmienił. – Na pewno zespół jest w przebudowie i potrzebujemy czasu. Silnie pracujemy, by zrobić to jak najszybciej. Już funkcjonują pewne mechanizmy, widać, że się zgrywamy. Jestem pewny że przed pierwszym meczem w lidze wszystko będziemy w stu procentach przygotowani i że wszyscy wrócą do zdrowia, bo mamy kilka osłabień w kadrze. Jestem przekonany, że dobrze zaczniemy ligę. – Po meczu The Telegraph podał, że Arsenal ma zaoferować za Ciebie Sevilli 22 miliony funtów. – Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. W Gruzji nie mam internetu, więc nawet tego nie czytałem.
Leo Messi zdobył przepięknego gola w starciu Interu Miami z Nashville SC. Bramka Argentyńczyka jednak nie dała trzech punktów. Mecz zakończył się remisem 2:2.
Takie rzeczy tylko w Turcji. Trener Fenerbahce zniknął po swojej dymisji!
Chaos w Fenerbahçe po meczu Ligi Mistrzów z AS Romą. Ismail Kartal podał się do dymisji po remisie 1:1, ale zarząd tureckiego klubu nie przyjął jego rezygnacji. Okazuje się, że trener… zniknął.