W piątkowy wieczór reprezentacja Włoch mierzyła się z Belgami. Azzurri bardzo szybko wyszli na prowadzenie, ale ostatecznie mecz przegrali.
Antonio Conte mógł się w piątek cieszyć jedynie przez moment
Obie drużyny wywalczyły awans przyszłorocznych mistrzostw Europy we Francji. Włosi zwyciężyli zmagania w eliminacyjnej grupie H, natomiast Belgowie zajęli pierwsze miejsce w grupie B. Między innymi z tego powodu piątkowe starcie obu ekip zapowiadało się interesująco.
Podopieczni Antonio Conte – bez Andrei Pirlo, Marco Verrattiego i Daniele De Rossiego w składzie – wyszli na prwadzenie już w trzeciej minucie meczu. Wynik otworzył Antonio Candreva. Włosi nie cieszyli się jednak z bramki zbyt długo, ponieważ niewiele później zrobiło się 1:1.
Po zmianie stron Azzurri mieli okazje do ponownego wyjścia na prowadzenie, ale w poprzedkę trafił Eder. Później jednak do głosu doszli gospodarze, którzy w ostatnim kwadransie spotkania – za sprawą Kevina De Bruyne’a i Michy’ego Batshuayiego – zdobyli dwa gole.
Arbitrem starcia odbywającego się w Brukseli był polski sędzia, Szymon Marciniak.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.