Im lepsze wyniki, tym większa krytyka – właśnie tak wygląda przypadek RB Lipsk – lidera Bundesligi. Klub ma grono zdecydowanych przeciwników, jednak są też tacy, którzy uważają tę krytykę za bezpodstawną. W gronie tym znalazł się m.in. Toni Kroos.
Przypomnijmy, że RB Lipsk nie jest klubem z długą i bogatą historią. Dzięki wpompowanym w niego pieniądzom, które zainwestował właściciel marki Red Bull Dietrich Mateschitz, zespół w ciągu kilku lat awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej i aktualnie jest najpoważniejszym – obok Bayernu Monachium – kandydatem do mistrzostwa Niemiec.
Wielu uważa jednak RB Lipsk za sztuczny twór, z czym dość stanowczo nie zgadza się wspomniany Kroos. – To chyba dobrze, że inwestuje się w futbol pieniądze, prawda? – zapytał podczas rozmowy z „Kickerem”.
– Właściciel Red Bulla mógł sobie kupić kolejny odrzutowiec lub trzy jachty, ale zdecydował się na inwestycję w piłkę nożną. Nie rozumiem za bardzo tej krytyki. On przecież nie kupują piłkarzy za 30 czy 40 milionów. Myślę, że wielu z tych, którzy grają aktualnie w Lipsku nie zostałoby rozpoznanych na ulicy przez postronnych kibiców – dodał.
Kroos uważa, że klub z Lipska zmierza się dobrym kierunku, a w jego polityce nie ma niczego nagannego. – Oni ściągają młodych piłkarzy, dają im szanse i warunki na rozwój. Wiedzą jak pożytkować środki, które mają i moim zdaniem to bardzo mądry projekt – zakończył.
Piłkarz Legii Warszawa o Robercie Lewandowskim: Najlepszy napastnik w historii Bayernu
Robert Lewandowski ma za sobą piękną karierę w szeregach drużyny Bayernu Monachium. Mówił o niej były zawodnik Die Roten, a obecnie piłkarz Legii Warszawa.