Niespodzianka to zbyt mało powiedziane. Ishak przedłużył kontrakt z Lechem Poznań aż do 2025 roku i czołowy gracz mistrza Polski będzie dalej reprezentował barwy wielkopolskiego klubu.
Mikael Ishak 2025! (fot. 400mm.pl)
W ostatnim czasie niewiele wskazywało ku temu, aby Ishak podpisał z Lechem Poznań nowy kontrakt. Zainteresowanie ze strony zachodnich klubów nie było żadną tajemnicą i niemal pewne było, że trwająca kampania będzie ostatnią dla Szweda w polskim klubie. Z Poznania dochodziły sygnały o pracy nad nową umową dla kapitana, jednak było wiadome, że operacja będzie niezwykle trudna.
Mimo to Lechowi Poznań udało się osiągnąć porozumienie z zawodnikiem i ten nieoczekiwanie złożył podpis pod nową umową. Dziś w trakcie oficjalnego otwarcia Centrum Badawczo-Rozwojowego we Wronkach, klub z zaskoczenia poinformował o nowym kontrakcie i piłkarz publicznie podpisał kontrakt do 2025 roku.
Całą sprawę udało się Lechowi utrzymać w pełnej tajemnicy. Dopiero wczoraj obie strony sfinalizowały pozytywnie rozmowy i dziś piłkarz prolongował kończący się po tym sezonie kontrakt.
Bardzo duży wpływ na decyzję zawodnika miał awans drużyny do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy, gdzie zespół mistrza Polski zmierzy się z Bodo/Glimt.
Ishak przybył do Lecha Poznań w 2020 roku jako następca Christiana Gytkjaera. Szwedzki zawodnik jak dotąd zagrał w 92 meczach i zdobył 52 gole.
Zagłębie odpala wiosną! Dublet Grzybka i fotel wicelidera
Jeszcze niedawno byli liderem i mieli najlepszą defensywę w lidze, dziś przegrywają czwarty mecz z rzędu. Wisła Płock wpadła w poważny kryzys, a Zagłębie Lubin wykorzystało to bezlitośnie.
Skazywano ich na grę o utrzymanie, walczą o europejskie puchary. Drużyna Ojrzyńskiego zaskakuje
Zagłębie Lubin to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego sezonu w Ekstraklasie. „Miedziowi” w przypadku wysokiego zwycięstwa nad Wisłą Płock mają nawet szansę wskoczyć na fotel lidera Ekstraklasy. Sprawdziliśmy, kiedy ostatni raz taka sytuacja miała miejsce.