Czy sędzia popełnił błąd, podejmując decyzję o tym, by nie uznawać gola strzelonego przed Dawida Kownackiego w spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt? Sam zainteresowany zdradził, że arbiter przyznał się do pomyłki podczas jego bramkowej akcji.
Jak to było z tym trafieniem Kownackiego? (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Przypomnijmy, była druga minuta poniedziałkowego meczu, kiedy to Kownacki wyszedł na dobrą pozycję i płaskim strzałem udało mu się skierować piłkę do siatki. Jego radość trwała jednak bardzo krótko, ponieważ sędzia Robert Hartmann gola nie uznał. Co jednak było tego powodem?
Powtórki wykazały, że Kownacki nie był na spalonym, a nawet jeśli arbiter tak myślał, to mógł poczekać z gwizdkiem i spokojnie przyjrzeć się całej akcji na monitorze. Jak się jednak okazało, sędzia zbyt wcześniej użył gwizdka, przerwał akcję i dlatego – tak głoszą przepisy – nie mógł już skorzystać z pomocy systemu VAR.
Polski napastnik zdradził na Twitterze, że Hartmann przyznał się w przerwie spotkania do błędu. „Sędzia w przerwie meczu przyznał się osobiście do błędu. Powiedział, że gol był prawidłowy, ale gwizdnął spalonego za nim piłka wpadła do bramki i nie mógł skorzystać z varu…” – napisał Kownacki.
Co ciekawe, w tej samej akcji ręką zagrał Dodi Lukebakio i chociaż sędzia tego zagrania nie widział, to bardzo możliwe, że przy analizie wideo wychwyciłby przewinienie, tak czy inaczej podejmując decyzję o tym, by gola nie uznawać.
„Oglądałem powtórkę tej sytuacji. Nie ma szans by sędzia dostrzegł, że Lukebakio ją musnął. Nawet w powtórce było to słabo widoczne. Więc ogólnie dziwna sytuacja. Fakt, że gdyby był var to pewnie odgwizdał by zagranie ręką” – dodał Polak.
Sędzia w przerwie meczu przyznał się osobiście do błędu. Powiedział, że gol był prawidłowy, ale gwizdnął spalonego za nim piłka wpadła do bramki i nie mógł skorzystać z varu…
Cudowna interwencja Polaka w Bundeslidze! Majstersztyk [WIDEO]
FSV Mainz wygrało 2:1 z RB Lipsk na wyjeździe, a pełne 90 minut dla zwycięzców rozegrał Kacper Potulski. Polak popisał się też kapitalnym wślizgiem w końcówce meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.