– Z losowania Pucharu Polski jesteśmy zadowoleni, ale na pewno nie zlekceważymy Podbeskidzia – powiedział bramkarz Lecha Poznań, Krzysztof Kotorowski.
Bielszczanie w ćwierćfinale rozgrywek wyeliminowali faworyzowaną Wisłę Kraków, a teraz na ich drodze stanie inny z możnych polskiego futbolu, Wisła Kraków. – Pierwszoligowiec już w meczach z Wisłą Kraków udowodnił, że stać go na sprawienie niespodzianki. Tym bardziej, że oni mogą tylko zyskać. My z kolei po prostu musimy awansować do finału – zapewnia Kotorowski.
W drugiej parze zmierzy się Legia Warszawa z Lechią Gdańsk. – W decydującym meczu możemy się spotkać z Legią i to byłby finał jakby na specjalne zamówienie. Ja już miałem okazję uczestniczyć w takich spotkaniach i byłoby bardzo fajnie, gdybym mógł to powtórzyć i oczywiście ponownie zwyciężyć – ocenił bramkarz Lecha Poznań.
Pierwsze półfinały zostaną rozegrane 5 i 6 kwietnia, rewanże dwa tygodnie później.
Remis w Siedlcach. Pogoń podzieliła się punktami z Ruchem
Podopieczni Waldemara Fornalika kontynuują serię meczów bez porażki, choć niewiele brakowało, by wrócili z Siedlec na tarczy. W samej końcówce jeden punkt zapewnił Niebieskim młody Max Pawłowski.