– Pamiętamy o naszej niemocy strzeleckiej. W poprzednich spotkaniach mieliśmy okazje bramkowe, ale brakowało szczęścia – przyznał Jakub Kosecki przed jutrzejszym meczem z Trabzonsporem.
– W spotkaniach z Trabzonsporem, Lazio i Apollonem pokazaliśmy, że jesteśmy równorzędnym, a nawet lepszym rywalem. Denerwują mnie już niektóre opinie. Chciałbym w czwartek przełamać tę niemoc – podkreślił skrzydłowy Legii.
– Każdy mecz jest dla mnie trudny, już się do tego przyzwyczaiłem. Dwa tygodnie temu Trabzonspor zagrał bardzo agresywnie, sam o tym się przekonałem. Sędzia powinien był ukarać zawodników tureckiego zespołu czerwonymi kartkami. Tak się jednak nie stało. Byliśmy lepsi, ale to rywale strzelali gole. Gdybyśmy wykorzystali swoje okazje, to dzisiaj rozmawialibyśmy w innej atmosferze. Wierzę jednak, że jutro pokażemy, na co nas stać – zakończył Kosecki.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.