Niezbyt często oglądamy tak emocjonujące spotkania w polskiej Ekstraklasie. Ruch Chorzów podejmował Cracovię, a kibice na stadionie przy Cichej obejrzeli aż pięć goli.
Obydwie drużyny do tej pory prezentowały zbliżony poziom. Po siedemnastu kolejkach Cracovia zajmowała ósme miejsce i miała tylko punkt przewagi nad Ruchem.
Dzisiejsze starcie absolutnie nie zawiodło. Pierwszy gol padł już w 7. minucie, kiedy to Milos Kosanović po rzucie rożnym wpisał się na listę strzelców. Ten sam zawodnik w 34. minucie faulował w polu karnym Grzegorza Kuświka. „Jedenastkę” wykorzystał Filip Starzyński i obydwie drużyny schodziły do szatni przy wyniku remisowym 1:1.
Druga połowa była jeszcze ciekawsza! W 56. minucie potężne uderzenie oddał Daniel Dziwniel i gospodarze wyszli na prowadzenie. Zaledwie cztery minuty później za faul w polu karnym czerwoną kartkę obejrzał Michał Helik i po chwili uderzeniem z jedenastu metrów wyrównał Kosanović.
W 68. minucie ponownie Ruch wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do piłki ostatecznie doszedł Kosanović, który nieoczekiwanie wpakował futbolówkę do własnej bramki.
Niebiescy grając w osłabieniu zdołali dowieźć do końca prowadzenie 3:2. Bez wątpienia z mieszanymi uczuciami ten mecz zakończył Kosanović, który strzelił dwa gole dla swojej drużyny, sprokurował rzut karny oraz zaliczył samobója.
Poważna kontuzja Ondřeja Lingra. Piłkarz Korony przeszedł operację
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Badania wykazały częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Piłkarz przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie.
Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.