Legia jest już o krok od oficjalnego przypieczętowania mistrzostwa Polski. Warszawianie po golu z rzutu karnego Tomasa Pekharta zwyciężyli w Gdańsku tamtejszą Lechię w ramach dwudziestej siódmej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Pekhart strzelił swojego 22 gola w tym sezonie ligowym. (fot. 400mm.pl)
Gola na wagę zwycięstwa i trzech punktów zdobył w siedemdziesiątej minucie Tomas Pekhart. Chwilę wcześniej Mario Maloca dopuścił się faulu w obrębie pola karnego na Luquinhasie. Początkowo sędzia nie dopatrzył się przewinienia, lecz gdy obejrzał całe zajście przy pomocy VAR, zmienił swoją pierwotną decyzję i wskazał na wapno. Do piłki na jedenastym metrze podszedł wspomniany Pekhart. Czeski napastnik bez jakiegokolwiek problemu zamienił rzut karny na trafienie.
Lechia mogła, a nawet powinna, doprowadzić minimum do wyrównania. Tak się jednak nie stało. Wszystko za sprawą braku skuteczności w wykonaniu gdańszczan, którzy w całym spotkaniu nie oddali ani jednego celnego strzału. W słupek trafił Flavio Paixao. Dwukrotnie pojedynek oko w oko z Arturem Borucem przegrał Łukasz Zwoliński. W piątej minucie doliczonego czasu gry piłkę na 1:1 miał Karol Fila, ale również on nie dał rady w samotnej konfrontacji pokonać Boruca.
Wygrana w Gdańsku pozwoliła odskoczyć w tabeli liderującym „legionistom” na dziewięć punktów do drugiej Pogoni Szczecin i na jedenaście oczek do trzeciego Rakowa Częstochowa. To wszystko na zaledwie trzy kolejki przed końcem sezonu. Oficjalnie jednak podopieczni Czesława Michniewicza muszą jeszcze poczekać z otwieraniem szampana przynajmniej do najbliższej serii gier, jako że wspomniani częstochowianie rozegrali o jedno spotkanie mniej.
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.