Nie milkną echa po wyborze Jedenastki Roku 2019, która została przedstawiona podczas poniedziałkowej gali w Mediolanie. Kilka nominacji mogło wzbudzić zaskoczenie, a niektórzy zawodnicy zostali wyróżnieni zdecydowanie na wyrost.
Wybór jedenastki roku wzbudził spore kontrowersje (fot. Łukasz Skwiot)
W plebiscycie wyróżniono takich piłkarzy jak Alisson Becker czy Virgil van Dijk z Liverpoolu. Obaj mają za sobą znakomite miesiące, podczas których poprowadzili Liverpool do triumfu w Champions League, a także do ostatniej kolejki ligowej bili się z Manchesterem City o mistrzostwo Anglii. Ich nominacja nie podlega żadnej wątpliwości.
Idźmy więc dalej. Trudno uznać za kontrowersyjny wybór takich graczy jak Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy w końcu Kylian Mbappe, którzy po raz kolejny byli klasą dla siebie, liderując swoim zespołom. Każdy z nich sięgnął wraz z kolegami po krajowy tytuł, strzelając, asystując i bardzo często niemal w pojedynkę wygrywając konkretne mecze. Również bez zaskoczenia.
Na nominacje zapracowali sobie Frenkie de Jong i Matthijs de Light, przedstawiciele nowego holenderskiego pokolenia i architekci awansu Ajaksu Amsterdam do półfinału Ligi Mistrzów. Obaj zachwycili swoją grą i – mimo młodego wieku – niezwykłą dojrzałością. Okrasą bardzo dobrego sezonu w ich wykonaniu było mistrzostwo kraju, a także transfery do czołowych klubów europejskich – Barcelony i Juventusu.
O ile wyróżnienia dla Edena Hazarda i Sergio Ramosa także można bez większych problemów uzasadnić i obronić, ponieważ obaj to nadal znakomite marki i czołowi piłkarze świata na swoich pozycjach, to dużo więcej kontrowersji wzbudziły nominacje dla LukiModricia i Marcelo.
Chorwat i Brazylijczyk mają za sobą raczej przeciętne miesiące. Szczególnie Marcelo może być zaskoczony nagrodą, ponieważ nie miał on pewnego miejsca w składzie Realu Madryt, który w minionym sezonie grał bardzo słabo, to dodatkowo nie dostał powołania na Copa America, gdzie Canarinhos sięgnęli po złoto.
Wydaje się, że na pozycji Marcelo można bez większych problemów wymienić kilku zawodników, którzy dużo bardziej zasłużyli sobie na nagrodę. Żeby nie być gołosłownym wystarczy podać przykład pierwszego z brzegu Andrew Robertsona z Liverpoolu.
Komentujący wybór do najlepszej jedenastki FIFA The Best podkreślają również, że zabrakło w niej przynajmniej jednego z ofensywnych liderów The Reds, a więc Mohameda Salaha lub Sadio Mane, czy też przedstawiciela Manchesteru City, który sięgnął po mistrzostwo Anglii. Tu na nominacje zapracowali m.in. Raheem Sterling i Bernardo Silva.
***
A Wy jak oceniacie ten wybór? Kogoś Wam brakuje? Kogoś wyrzucilibyście z jedenastki roku?
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.