Koniec żartów. Ryszard Stachurski, wojewoda pomorski zdradził, że bardzo poważnie zastanawia się nad zamknięciem stadionu Lechii Gdańsk. Powód? Łamanie regulaminu przez miejscowych kibiców.
Przypomnijmy, że podczas ligowego meczu z Piastem Gliwice sympatycy Lechii odpalili na PGE Arenie kilkadziesiąt rac, czym wywołali ogromne zadymienie i doprowadzili do przerwanie zawodów na kilkanaście minut. Policja złożyła więc do wojewody wniosek o ukaranie klubu i właśnie nad nim zamierza się pochylić wojewoda.
– To nie był pierwszy przypadek. To jest recydywa, w dodatku wielokrotna. Policja przed meczem wiedziała co się stanie, poinformowała o tym organizatora, ale ten nie zrobił nic. Lechia w tej sprawie cały czas milczy – wyznał Stachurski na antenie Radia Gdańsk.
– Będę działać stanowczo i konsekwentnie. Gdy słyszę, że Ekstraklasa nałożyła na Lechię karę finansową w wysokości 30 tysięcy złotych to jest to jakiś żart. Gdy kibice Legii narozrabiali w Lokeren to klub dostał karę 105 tysięcy euro, dwa mecze bez kibiców w Warszawie i całkowity zakaz wyjazdowy. To w sumie 3 miliony złotych. A Lechia dostała jeden procent tego, co otrzymała Legia. Gdyby ta kara była chociaż odrobinę dotkliwa, ale to jest jedynie suma na poziomie sprzedanych kilkuset biletów. Dlatego rozważam zamknięcie stadionu Lechii na jeden lub kilka meczów – dodał wojewoda.
gar, PiłkaNożna.pl źr. Radio Gdańsk / Trójmiasto.sport.pl
Stolarski pod wrażeniem gry Wiśniewskiego. „Jest dla drużyny”
Miniony tydzień nie był zbyt łaskawy dla Przemysława Wiśniewskiego. Obrońca Widzewa Łódź nie dostał powołania do kadry na listopadowe spotkania Ligi Narodów, a mecz z Pogonią Szczecin rozpoczął na ławce rezerwowych. Tak czy siak, był jednym z ojców zwycięstwa z Portowcami.
Cracovia już wybrała trenera?! Szybki powrót na ławkę
Cracovia poinformowała dziś o zwolnieniu Bartosza Grzelaka. Wakat na ławce trenerskiej Pasów ma nie potrwać długo, bo następca już ponoć został wybrany.