Koniec zwycięskiej serii Borussii Dortmund. W meczu szóstej kolejki Bundesligi gracze BVB zaledwie zremisowali z TSG Hoffenheim.
Piłkarze Thomasa Tuchela niemal idealnie spisywali się w pięciu kolejkach Bundesligi. BVB odniosło pięć przekonujących zwycięstw i wszystko wskazywało na to, że w środę walczyć będzie o kolejne.
TSG Hoffenheim, które podejmowało zespół z Dortmundu, miało natomiast zagrać o pierwsze w tym sezonie trzy punkty. Popularnym Wieśniakom słabo wiodło się na początku sezonu, o czym świadczył fakt, że zdobyli oni tylko jedno oczko.
Tymczasem to właśnie oni jako pierwsi strzelili gola w środowym spotkaniu. Na trafienie gospodarzy trzeba było jednak trochę poczekać. Pod koniec pierwszej połowy akcję Hoffenheim wykończył Sebastian Rudy i wówczas zanosiło się na niespodziankę.
Po przerwie jednak piłkarze Borussii przypomnieli sobie, że grają z jedną ze słabszych ekip w Bundeslidze. Niedługo po wznowieniu gry Pierre-Emerick Aubameyang minął golkipera gospodarzy i pewnie wbił piłkę do bramki.
Koledzy Łukasza Piszczka podejmowali kolejne próby mające na celu strzelenie jeszcze jednego gola. Sytuacje mieli m.in. Aubameyang i Ilkay Gundogan, ale uderzali nieskutecznie. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem remisowym.
Eugen Polanski rozegrał w środę 62. minuty, natomiast Piszczek nie pojawił się na boisku.
Halland trafi do Monachium? Jednoznaczna odpowiedź prezesa
Bawarczycy nie planują w najbliższym czasie transferu Erlinga Haalanda. Prezes niemieckiego klubu uciął pojawiające się spekulacje. Bayern ma dysponować wystarczającą siłą w ataku.