Kolendowicz o remisie z Koroną. „Przegrywaliśmy już takie mecze”
Starcie z Koroną Kielce było już ósmym wyjazdem, z którego Pogoń Szczecin wróciła bez kompletu punktów. Po zakończeniu spotkania, Robert Kolendowicz daleki był jednak od krytyki swojego zespołu.
Pogoń Szczecin przy ul. Ściegiennego spisała się tragicznie. Na bramkę Xaviera Dziekońskiego oddała aż 11 strzałów, ale żaden z nich nie był celny. Był to już ósmy mecz Portowców bez zwycięstwa poza domem w PKO BP Ekstraklasie. Z dorobkiem pięciu „oczek” szczecinianie w tabeli meczów wyjazdowym zajmują dopiero 15. miejsce.
Robert Kolendowicz na konferencji prasowej nie zamierzał jednak ganić swoich graczy. Szkoleniowiec Pogoni zamierzał skupiać się na pozytywach.
– Co do spotkania – pamiętam podobne mecze, które układały się właśnie tak, a po których byliśmy bez punktów. Szanujemy to oczko, ale chcieliśmy dziś wygrać – stwierdził.
– Nie potrafiliśmy wskoczyć na swój rytm z piłką. Bardzo doceniam to jak zagrała z nami Korona. W defensywie była bardzo zdeterminowana. My mamy swoją serię, nie przegraliśmy ostatnich 4 meczów z rzędu, zagraliśmy na zero z tyłu. To pozytywy, które zabieramy ze sobą na koniec tej rundy.
Kryzys Wisły Płock trwa. Nafciarze przegrali czwarty mecz z rzędu, a ponadto w żadnym z nich nie potrafili strzelić gola. Górnik wywiózł z Łukasiewicza komplet „oczek” i w ostatniej kolejce powalczy o wicemistrzostwo Polski.
Motor Lublin w samej końcówce potyczki z Cracovią odrobił dwubramkową stratę, wyrównał stan rywalizacji i zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Obejrzyj gole oraz najciekawsze akcje sobotniego meczu.
Co za comeback Motoru! W samej końcówce wyszarpał punkt w starciu z Cracovią [WIDEO]
Gdy w 82. minucie Gabriel Charpentier zdobył bramkę na 3:1 dla Cracovii, nic nie wskazywało na to, że Motor Lublin będzie w stanie wrócić jeszcze w sobotę do gry. Podopieczni Mateusza Stolarskiego wykazali się jednak nieprawdopodobną wolą walki, zdołali wyrównać stan rywalizacji i zapewnili sobie tym samym utrzymanie w Ekstraklasie.