Piłkarski świat pogrążył się w żałobie. W przeciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin życie straciło aż trzech zawodowych graczy. Dwóch z nich popełnił samobójstwo, a jeden zmarł na boisku.
Przypomnijmy, że w weekend zmarł piłkarz włoskiego Livorno Piermario Morosini. Zawodnik zasłabł na boisku i pomimo akcji reanimacyjnej nie udało się go uratować. Po tym zdarzeniu podjęta została decyzja od przełożeniu na inny termin wszystkich meczów we Włoszech.
Wczesnym rankiem poinformowaliśmy z kolei o samobójczej śmierci Romana Švamberga, zawodnika czeskiego drugoligowca Graffin Vlasim. W sprawie jego śmierci trwa policyjne śledztwo.
Nieco inaczej wygląda przypadek Lee Kyung-Hwana. 24-letni Koreańczyk został niedawno dożywotnio zdyskwalifikowany za udział w głośnej aferze korupcyjnej w efekcie czego wyskoczył przez okno własnego mieszkania.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?