Już po raz trzeci zmienia się, a właściwie zostaje przyspieszona data tegorocznych wyborów na prezesa PZPN. Początkowo związek wystąpił z propozycją przeprowadzenia elekcji 14 grudnia, potem zaproponował 16 listopada.
Na te rozwiązania nie zgodziła się jednak minister sportu Joanna Mucha, która sprawuje formalny nadzór nad wszystkimi związkami sportowymi. Szefowa odpowiedzialnego resortu uznała, że w zgodzie ze statutem PZPN, wybory muszą się odbyć najpóźniej 30 października bieżącego roku, ponieważ właśnie wtedy upłynie kadencja obecnego zarządu. Jak dowiedziała się „PN”, ma to być już niezmienny, ostateczny termin elekcji w futbolowej federacji.