Kolejna wygrana Arsenalu przed własną publicznością
Trwa świetna passa
Arsenalu w meczach u siebie. W spotkaniu 25. kolejki Premier League londyńczycy
przed własną publicznością pokonali 2:1 drużynę Leicester City. Na boisku
zobaczyliśmy jednego Polaka.
Mesut Oezil miał duży wkład w wygraną Arsenalu z Leicester City
To mógłby być prawdziwie
polski wieczór na Emirates Stadium. Jednak zamiast trzech, na murawie pojawił
się tylko jeden Polak – Marcin Wasilewski. Wojciech Szczęsny ponownie spędził
90 minut na ławce rezerwowych Arsenalu, a Krystian Bielik – choć angielskie media
spekulowały, że może zagrać – nie znalazł się jeszcze w kadrze meczowej.
Gospodarze rozstrzygnęli
losy tego spotkania właściwie już w pierwszej połowie. W 27. minucie objęli
prowadzenie po golu Laurenta Koscielnego, który świetnie znalazł się w polu
karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mesuta Oezila.
Na cztery minuty przed
końcem pierwszej połowy drugiego gola dla Kanonierów strzelił Theo Walcott.
Angielski skrzydłowy wykorzystał niepewną interwencję bramkarza Leicester po
strzale z dystansu Oezila.
W 59. minucie na boisku
zameldował się Marcin Wasilewski, który tym razem rozpoczął spotkanie wśród
rezerwowych. Dwie minuty później ekipa Leicester strzeliła kontaktowego gola:
swoje pierwsze trafienie w Premier League zaliczył sprowadzony w zimowym oknie transferowym Andrej
Kramarić.
Goście nie zdołali jednak
doprowadzić do remisu i przegrali swój 16 mecz w sezonie. Natomiast drużyna Arsene’a Wengera przedłużyła do sześciu serię zwycięstw na własnym boisku.
Media: Liverpool znalazł następcę van Dijka? Trop prowadzi do Włoch
Liverpool chce się jak najszybciej zabezpieczyć na ewentualne odejście po wygaśnięciu umowy Virgila van Dijka. Kontrakt kapitana The Reds wygaśnie pod koniec czerwca przyszłego roku.