Tuż przed meczem 16. kolejki Ekstraklasy, pomiędzy Górnikiem Zabrze a Piastem Gliwice, pojawiła się informacja dot. kolejnej awarii systemu VAR.
Takie wieści przekazała Daria Kabała-Malarz (reporterka CANAL+). Szymon Marciniak (sędzia VAR) dołączył do ekipy w wozie transmisyjnym i stamtąd ogląda spotkanie, z nadzieją, że problemy zostaną rozwiązane.
Niedzielne spotkanie rozpoczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem.
AKTUALIZACJA: W 33. minucie Kabała-Malarz poinformowała, że wideoweryfikacja została naprawiona i sędzia Marciniak pracuje już w wozie VAR.
VAR nie działał też na początku niedawnego meczu Jagiellonii Białystok z Rakowem Częstochowa. Wówczas doszło do kontrowersji związanej z rzutem karnym dla gości. (MZ)
Awaria systemu VAR nastąpiła zbyt krótko przed meczem, by można było zareagować. Wszystko działało – do pewnego momentu, a przyczyny jeszcze nie ustalono. Szymon Marciniak ogląda mecz w wozie transmisyjnym. pic.twitter.com/f8RML4PLP1
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.
Trener Widzewa nie owija w bawełnę. „To nie jest technologia NASA”
Widzew Łódź wciąż ma problemy z grą w defensywie. Mateusz Stolarski przyznał, że zespół pracował nad poprawą tego elementu, ale podkreślił, że teraz najważniejsze będzie przełożenie treningów na boisko. Szkoleniowiec ocenił również ofensywę Wisły Kraków, z którą jego drużyna będzie musiała sobie poradzić.
Mariusz Jop nie gryzł się w język. „To nie jest właściwy kierunek”
Mariusz Jop wrócił do kontrowersji sędziowskich po niedzielnym spotkaniu Wisły z Legią Warszawa. Trener nie zgodził się z tłumaczeniem, że za nieprawidłowo wykonany aut przez gospodarzy odpowiadał przede wszystkim zespół z Krakowa. Odniósł się również do nadchodzącego meczu z Widzewem Łódź.