Od odejścia Niko Kovaca minęło już kilka dni, lecz spekulacje na temat nowego szkoleniowca Bayernu Monachium jeszcze długo będą gorącym tematem w mediach. Tym bardziej, że sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Jeszcze wczoraj wydawało się, że do stolicy Bawarii przeprowadzi się Arsene Wenger, dziś wiadomo zaś, iż do niczego takiego nie dojdzie.
Tuchel, ten Hag, a może Rangnick? Kto zostanie kolejnym szkoleniowcem Bayernu? (fot. Łukasz Skwiot)
Francuz był obok Ralfa Rangnicka i Erika ten Haga najpoważniejszym kandydatem do objęcia posady opiekuna mistrza Niemiec. Zdaniem „Bilda”, były menedżer Arsenalu odbył nawet rozmowę z Karlem-Heinzem Rummenigge, w której wyraził zainteresowanie podjęciem nowego wyzwania. 64-letni Niemiec miał jednak odrzucić zakusy Wengera.
Przypomnijmy, że tymczasowym szkoleniowcem Bawarczyków jest były asystent Kovaca – Hansi Flick. Mimo zwycięskiego debiutu w nowej funkcji i ciągłego status quo w sprawie następcy Chorwata, niewiele wskazuje na to, by 54-latek pozostał w roli pierwszego trenera Bayernu dłużej niż do lata.
Wtedy bowiem włodarze klubu z Allianz Arena postarają się nakłonić do współpracy Thomasa Tuchela lub wspomnianego wcześniej ten Haga, którzy na razie nie zamierzają opuszczać odpowiednio PSG i Ajaxu. Na powrót do Niemiec nie jest łasy również Rangnick, a Allegri oraz Mourinho nie do końca odpowiadają koncepcji włodarzy monachijczyków.
Wengerowi nie pozostaje zaś nic innego, jak tylko nadal realizować się w roli eksperta telewizyjnego. Pytanie, czy Francuz ma szansę na powrót do wielkiej piłki, pozostaje jednak otwarte. W końcu Bayern to nie wszystko.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.