Manchester United potrzebuje wzmocnień. Co do tego zgadzają się niemal wszyscy obserwatorzy. Zgoda panuje również odnośnie tego, że klub posiada fundusze niezbędne, by sprowadzić klasowych piłkarzy. Wielką niewiadomą jest z kolei to, kto już niedługo mógłby zasilić kadrę Czerwonych Diabłów.
Po reprezentanta Niemiec ustawiła się długa kolejka (fot. Reuters)
Jak wynika z informacji „Daily Star”, jednym z zawodników, którzy jest przymierzany do gry w Manchesterze United jest młody reprezentant Niemiec, Kai Havertz. 20-latek, który broni aktualnie barw Bayeru Leverkusen, jest uważany za wielki talent, a skorzystaniem z jego usług interesują się również takie firmy jak Atletico Madryt i Bayern Monachium.
Mimo młodego wieku Havertz może się już pochwalić sporym doświadczeniem i ograniem na najwyższym poziomie. W samej tylko Bundeslidze rozegrał on już do tej pory 97 meczów, w których strzelił 26 goli i zapisał na swoim koncie 20 asyst.
Od początku obecnego sezonu Niemiec wystąpił w 14 spotkaniach, a jego dorobek zamyka się aktualnie na trzech trafieniach i jednej asyście. W Leverkusen nie muszą się spieszyć z decyzją w kwestii jego przyszłości, ponieważ umowa piłkarza obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.
Wartość Havertza już dziś szacuje się na około 90 milionów euro (za transfermarkt) i właśnie z takim wydatkiem będą musieli się liczyć wszyscy, którzy już podczas najbliższy okienek transferowych będą chcieli skorzystać z jego usług.
Co ważne, gdyby transfer tej wysokości doszedł do skutku, to Havertz stałby się najdroższym niemieckim piłkarzem w historii. Aktualnie miano to należy do Leroya Sane, za którego Manchester City zapłacił w 2016 roku 50 milionów euro.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.