Czy Ruch Chorzów zdoła przebrnąć kolejną rundę eliminacji Ligi Europy? Żeby tak się stało, Niebiescy będą musieli poradzić sobie z Esbjergiem. Swoimi przemyśleniami przed pierwszym starciem podzielił się trener Jan Kocian.
Ruch podczas rywalizacji z Esbjergiem nie zagra na własnym boisku. Niebiescy w roli gospodarza wystąpią na stadionie w… Gliwicach, co nieco zmartwiło słowackiego szkoleniowca.
– Teoria mówi, że lepiej grać drugi mecz u siebie, bo można lepiej zareagować na wynik pierwszego starcia. Dla nas właściwie nie ma to znaczenia, bo i tak zagramy oba spotkania na wyjazdach – powiedział.
– Nasz rywal to dobra drużyna. Ostatnio grają systemem 4-4-2 albo 4-2-3-1. Lubią grać kombinacyjnie, mają przewagę w posiadaniu piłki – dodał Kocian, który uważa, że Duńczycy zostali przez niego dobrze rozpracowani.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.