Mówi się, że Franciszek Smuda – mimo wielu miesięcy piastowania stanowiska selekcjonera polskiej kadry – ma poważne problemy ze znalezieniem kandydata do gry na boku obrony. Gdyby jednak zobaczył, jakie kłopoty trapią drugiego z gospodarzy turnieju, podziękowałby zapewne Panu Bogu z łaskawość…
Ukraińcy, choć do startu Euro 2012 pozostało już mało czasu, wciąż nie mogą powiedzieć, że posiadają choć stabilny zalążek kadry. I nie wynika to raczej z faktu, że na Ukrainie brakuje uzdolnionych piłkarzy. Powodów jest kilka, ale najważniejszymi są bez wątpienia ciągłe kontuzje oraz rozkręcona swego czasu do granic absurdu selekcjonerska karuzela.
W przeciągu dwóch ostatnich lat przez trenerski gabinet w ukraińskiej federacji przewinęło się już czterech szkoleniowców – począwszy od Ołeksijeja Mychajłyczenki, poprzez Myrona Markewicza, Jurija Kałytwyncewa i na Olegu Błochinie kończąc. I przyznać trzeba, że ostatni – futbolowa legenda tamtych stron – nie ma łatwego życia. Na przygotowanie zespołu dostał troszkę ponad rok, a przez ostatnie miesiące jeszcze ani razu nie miał do dyspozycji wszystkich zawodników pierwszego wyboru.
Nie inaczej jest podczas trwającego właśnie zgrupowania przed meczami z Niemcami i Austrią. Ukraińskie media donoszą, że Błochin będzie musiał „strawić” nieobecność aż dziesięciu piłkarzy, których chciał pierwotnie powołać, a nie miał takiej możliwości oraz którzy wykruszyli się podczas trwania kijowskiego obozu.
Ostatnie depesze mówią o tym, że oprócz Andrija Szewczenki, Dmytro Czygrynskiego i Ołeksandra Alijewa wypadł ze składu narzekający na uraz Andrij Woronin. Wychodzi więc na to, że Błochin ostatnią szansę na zebranie „swoich chłopców” w jednym miejscu i solidne szlify z myślą o Euro będzie miał tylko raz – tuż przed mistrzostwami, podczas majowego, ostatniego zgrupowania.
A z depesz, które docierają do Polski ze wschodu wnioskować można, że wymagania wobec kadry są o wiele wyższe, niż nad Wisłą…
W piątek Ukraina zagra z Niemcami w Kijowie. Cztery dni później Ukraińcy podejmą we Lwowie Austrię. Będzie to pierwszy mecze rozegrany na Arenie Lwów.
Klopp porządkuje kadrę. Wybrał pierwszego bramkarza
Jurgen Klopp rozpoczyna na nowo budowę reprezentacji Niemiec. Szkoleniowiec wybrał już pierwszego bramkarza. Wiadomo też, który golkiper nie otrzyma powołania.