W Holandii po ostatniej kolejce ligowej trwa gorączka wokół Mateusza Klicha, który zagrał fenomenalnie i zaliczył cztery asysty. – Tych asyst mogło być nawet sześć, ale koledzy nie wykorzystali dwóch dobrych sytuacji – mówi Klich na łamach Faktu.
– To byłby dopiero wynik, chyba trafiłbym do Księgi Rekordów Guinnessa. Czterech asyst nigdy wcześniej nie miałem, nie przypominam sobie, żeby nawet w juniorach coś takiego się zdarzyło – dodaje.
Piłkarz został wybrany graczem kolejki w Eredivisie. – Dostałem szampana, okulary przeciwsłoneczne i bon na zakupy w dwóch sklepach: elektronicznym i sportowym. Nie wiem, co mnie czeka za ostatni mecz z Den Haag, ale pewnie podobne nagrody – mówi Klich.
Według informacji Faktu Klichem zainteresowanie wyraziły najmocniejsze kluby z holenderskiej elity – Ajax Amsterdam i PSV Eindhoven.