To już przesądzone. Jak zgodnie informują praktycznie wszystkie brytyjskie media, nowym selekcjonerem reprezentacji Anglii zostanie Sam Allardyce. Jego nominacja na to stanowisko ma zostać ogłoszona jeszcze w czwartek.
Czy Anglików pod wodzą Allardyce’a czekają sukcesy? (foto: Ł.Skwiot)
Włodarze Football Association szukali nowego opiekuna dla zespołu narodowego od kilku dobrych tygodni. Po nieudanych dla Anglików mistrzostwach Europy ze swojej posady zrezygnował Roy Hodgson, a po wielu konsultacjach i rozmowach z potencjalnymi kandydatami, FA postanowiła wybrać właśnie Allardyce’a.
61-latek, który jest aktualnie menedżerem Sunderlandu, miał przedstawić najbardziej konkretną wizję prowadzenia reprezentacji, która przypadła do gustu szefom federacji. Ostatecznie, uznali oni, że popularny „Big Sam” będzie lepszym trenerem kadry od Steve’a Bruce’a, Juergena Klinsmanna czy Eddie’ego Howe’a.
Co ciekawe, Allardyce był brany pod uwagę przy wyborze nowego selekcjonera dokładnie przed dziesięcioma laty. Wtedy jednak Anglicy postawili na Steve’a McClarena, którego kadencja okazała się katastrofą, a jej zwieńczeniem był brak awansu Synów Albionu na Euro 2008.
Objęcie posady selekcjonera będzie oznaczało, że Allardyce pożegna się z pracą w Sunderlandzie. Jego miejsce na Stadionie Światła ma zająć bezrobotny obecnie David Moyes.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.