Od 2006 roku Stefan Kiessling broni barw Bayeru Leverkusen, z którym grał w elitarnej Lidze Mistrzów, a teraz bierze udział w Lidze Europy. Kolega Jacka Krzynówka z czasów 1. FC Nuernberg w zespole Aptekarzy czuje się doskonale do tego stopnia, że niemal wyklucza odejście do zagranicznego klubu.
Rozmawiał w Wiedniu Jaromir KRUK Wywiad został przeprowadzony 25.10.2012 r.
Naprawdę nie znudziło się panu granie w Bayerze? W żadnym wypadku – mówi Stefan Kiessling, piłkarz Bayeru Leverkusen. – W tym klubie czuję się najlepiej, odpowiada mi wszystko, więc dlaczego miałbym być znużony. Bardziej irytuje mnie brak trofeów, ale wierzę, że to uda się nadrobić. Choćby w tym sezonie, bo przecież walczymy na trzech frontach – w Bundeslidze, Pucharze Niemiec i Lidze Europy.
A gdyby pojawiła się kusząca oferta z Premier League? Mam ważną umowę z Bayerem Leverkusen i nigdzie mi się nie spieszy. A niemiecka liga wcale nie ustępuje angielskiej. Gramy zawsze przy pełnych stadionach, kapitalnej atmosferze, dominuje ofensywny styl.
(…)
Jaki udział w sukcesach Borussii Dortmund mają polscy piłkarze? Robert Lewandowski to gracz absolutnie z najwyższej półki, bo byle kto na takim spokoju nie strzela goli Realowi Madryt. On jest nieoceniony dla Kloppa, ale to samo przecież można powiedzieć o Piszczku i Błaszczykowskim. Polacy są świetni.
Hoeness spokojny o los gwiazdy. „Czuję się jak w domu”
Bayern Monachium pracuję nad nową umową dla Harry`ego Kane`a. W stolicy Bawarii są jednak optymistami ws. pozostania angielskiego napastnika na Allianz-Arena.