GKS Bełchatów był bardzo blisko uzyskania korzystnego rezultatu w meczu z Wisłą Kraków. Zabrakło dosłownie kilku minut. – Wiem, że Wisła była faworytem, ale przyjechaliśmy tu po punkty – zaznaczył Kamil Kiereś.
– W przerwie między rozgrywkami naszym klubem targało wiele negatywnych wydarzeń, ale pracowaliśmy solidnie i byliśmy gotowi do tego starcia – powiedział szkoleniowiec GKS-u Bełchatów.
W ostatnich minutach GKS stracił jeden punkt ostatecznie przegrywając 1:2. – Jesteśmy wściekli, że po raz kolejny byliśmy w grze, a wracamy zawiedzeni. To nasza bolączka jeszcze z poprzedniego sezonu. Jednak wierzę, że GKS Bełchatów to drużyna, która zaskoczy jeszcze niejednego – zakończył Kiereś.
Cudowny gol w półfinale barażów o awans do Ekstraklasy [WIDEO]
Kacper Laskowski w meczu z ŁKS Łódź popisał się kapitalnym uderzeniem. Gracz Chrobrego Głogów wyrównał stan spotkania w meczu półfinału barażu o awans do Ekstraklasy.
Sparing z rywalem Hiszpanii! Tak Cracovia uczci jubileusz
W tym roku Cracovia obchodzi 120-lecie istnienia. Pasy rozegrają z tej okazji towarzyskie spotkanie z 13. siłą minionego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.