Polskie piłkarki przegrały we wtorek ze Szkocją (0:3) i ich szanse na awans do mistrzostw świata bardzo mocno stopniały. Mimo tego nasze panie nie zamierzają się poddawać, o czym przekonywała Katarzyna Kiedrzynek.
Katarzyna Kiedrzynek zamierza walczyć o kobiecy futbol w Polsce (fot. Łukasz Skwiot)
Bramkarka Paris Saint-Germain i jedna z najlepszych zawodniczek na swojej pozycji na świecie, przekonywała, że w spotkaniu ze Szkotkami nasze reprezentantki dały z siebie absolutnie wszystko na boisko. – Mimo przegranej, zostawiłyśmy na boisku nasze serca. Naszym największym marzeniem było wygranie tego meczu, nie udało się… trudno – napisała na Twitterze.
– Mimo wielu przeciwności dalej będziemy walczyć.Ja jako kapitan tej WSPANIAŁEJ drużyny będę walczyć do końca o Nas i o piłkę kobieca w Polsce – dodała Kiedrzynek.
Sytuacja reprezentacji po kwietniowych meczach eliminacyjnych jest nie do pozazdroszczenia. Polki w pięciu spotkaniach zdobyły zaledwie siedem punktów i plasują się na trzecim miejscu w grupie, które nie daje nawet gry w barażach. Przed biało-czerwonymi znajdują się Szkotki i zdecydowane liderki w stawce – Szwajcarki, które wygrały wszystkie mecze.
Urban wytłumaczył brak powołania Potulskiego. „Prezentuje się normalnie”
Jednym z obrońców rozpatrywanych w kontekście powołania do reprezentacji Polski na nadchodzące baraże o awans do mistrzostw świata był Kacper Potulski z Mainz. Jan Urban wyjaśnił, dlaczego nie zdecydował się uwzględnić go w kadrze.