Kibice Ruchu bez winy? To Meksykanie zaczęli awanturę w Gdyni
To meksykańscy marynarze, a nie kibice Ruchu Chorzów sprowokowali awanturę do jakiej doszło w niedzielne popołudnie na gdyńskiej plaży. Wersję sympatyków Niebieskich potwierdzają nagrania z miejskiego monitoringu – informuje radio RMF FM.
Wszystko zaczęło się od tego, że Meksykanie w mało elegancki sposób zaczęli na plaży w Gdyni zaczepiać młode kobiety i obrażać przebywających tam kibiców Ruchu. W końcu jeden z chorzowian nie wytrzymał i odepchnął marynarza. Wtedy zaczęła się regularna bójka.
W efekcie zajścia pięć osób odniosło rany, a jedna trafiła do szpitala. Gdyńska policja zatrzymała dwóch Polaków, a dwóch Meksykanów pozostało do dyspozycji swojego kapitana.
Niestety, media głównego nurtu nie przejmują się za bardzo faktami i od kilkunastu godzin lansują wersję, według której wszystkiemu są winni chuligani z Chorzowa. Podobne stanowisko zajął prezydent Gdyni, który zwołał specjalną konferencję prasową wraz z kapitanem meksykańskiego statku.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.