Od pewnego czasu mówiło się o możliwym powrocie kibiców na stadiony od początku marca. Niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że mecze w dalszym ciągu będą rozgrywane przy pustych trybunach.
Na takie obrazki będziemy musieli jeszcze poczekać (fot. Reuters)
Od początku marca wprowadzono stan epidemiologiczny spowodowany pojawieniem się nowego koronawirusa, powodującego chorobę COVID-19. Rozgrywki PKO BP Ekstraklasy oraz niższych lig zostały zawieszone. Gdy wznowiono rywalizację, stadiony zostały zamknięte i mecze rozgrywano przy pustych trybunach.
W czerwcu ubiegłego roku stopniowo zniesiono ograniczenia dotyczące stadionów dla publiczności i obiekty mogły być zapełnione nawet w połowie dostępnej pojemności. Przez kilka miesięcy w Polsce kibice mogli oglądać mecze piłkarskie z wysokości trybun. Jesienią nadeszła druga fala COVID-19 i rząd ponownie zamknął bramy stadionów.
Stadiony pod kluczem są do teraz. W ostatnim czasie statystyki zachorowalności koronawirusem malały, wzrastała za to liczba wykonywanych szczepień oraz rezygnowano z kolejnych obostrzeń. Otwarto baseny, muzea, kina oraz galeria handlowe – powrócił zatem temat ponownego wpuszczenia kibiców na stadiony przy zachowaniu reżimu sanitarnego.
Spekulowano, że kibice ponownie wejdą na stadiony od marca. Wiemy jednak, że to nierealny scenariusz. Rządzący nie zamierzają otwierać stadionów tuż przed oczekiwaną trzecią falą koronawirusa. Sytuacja jest ciągle monitorowana i ponowne decyzje zostaną podjęte za około trzy tygodnie. Czas ten pozwoli na sprawdzenie skuteczności nowo wprowadzonych obostrzeń oraz restrykcji.
Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada powrót kibiców na początku kwietnia, jednak zależy od wielu czynników. Najważniejszym z nich będzie przyrost zachorowalności na COVID-19. Jeśli krzywa nowych przypadków zarażeń się wyprostuje lub będzie miała tendencję spadkową, przybliży to kibiców do ponownego zajęcia miejsc na trybunach stadionu. Teraz pozostaje wyłącznie czekanie i zachowywanie wszystkich norm bezpieczeństwa, aby jak najprędzej pokonać pandemię.
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.