Kelemen: Przy pierwszej bramce nie mogłem nic zrobić
Marian Kelemen wrócił do bramki Śląska Wrocław po dłuższej przerwie, był to jego pierwszy mecz w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy. Słowak puścił dwie bramki i przy ostatnich dobrych występach Rafała Gikiewicza może mieć problem z odzyskaniem podstawowego miejsca w bramce zespołu Stanislava Levy’ego.
– Najbardziej by mnie cieszyło, gdybyśmy zdobyli trzy punkty. Niestety ich nie zdobyliśmy, jest tylko punkt. Ale przy takim obrazie gry, gdy przegrywaliśmy już 0:2, to brawa za to, że zespół pokazał charakter. Przy pierwszej bramce absolutnie nie mogłem nic zrobić. Przy drugiej Adam Kokoszka źle trafił w piłkę, a mi przeszła pod pachą – powiedział.
– Co do Rafała Gikiewicza ja nie rywalizuję z nikim. Ja rywalizuję tylko sam ze sobą. Ja jestem Marian Kelemen, znam moje zalety. To nie jest żadna rywalizacja. Ja chcę być lepszym niż byłem wcześniej i tylko to mnie interesuje – zakończył.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.