Dobra forma Karima Benzemy w ubiegłym sezonie, a także podczas bieżącej kampanii stała się przyczynkiem do dyskusji na temat jego ewentualnego powrotu do reprezentacji narodowej. Jeśli ktoś liczył na takie rozstrzygnięcie, to będzie zawiedziony, ponieważ nie ma szans, by napastnik Realu Madryt otrzymał powołanie do kadry.
Karim Benzema nie wróci do reprezentacji Francji (fot. Grzegorz Wajda)
Żadnych wątpliwości w tej kwestii nie pozostawił Didier Deschamps, który co jakiś czas jest pytany przez dziennikarzy o to, czy czasem nie zmienił zdania w sprawie Benzemy. Ten jest pomijany przez selekcjonera od 2015 roku i jest to pokłosie afery, której napastnik był udziałem.
Chodzi o szantaż jakiego piłkarz Realu Madryt miał się dopuścić w stosunku do Mathieu Valbueny. Benzema próbował wymusić od niego pieniądze, strasząc, że w przypadku niespełnienia jego warunków, wypuści do sieci wideo, na którym widać Valbuenę odbywającego stosunek seksualny. Federacja zawiesiła Benzemę i od tej pory nie wystąpił on już w reprezentacji.
Licznik snajpera Królewskich zatrzymał się na 81 meczach, w których udało mu się strzelić 27 bramek. Za kadencji Deschampsa kolejnych występów Francuza w kadrze nie należy się spodziewać. – To był przemyślana decyzja sportowa. Nie uważam, by jego powrót był najlepszą opcją dla całego zespołu – stwierdził selekcjoner.
– Wiem, że w tej sprawie co jakiś czas pojawią się kolejne spekulacje, ale ja zdania nie zmieniłem. Nie ma tu żadnego pola do dyskusji – dodał Deschamps.
Warto przypomnieć, że reprezentacja Francji bez Karima Benzemy w składzie zdobyła srebrny medal podczas EURO 2016 i triumfowała na mistrzostwach świata rozegranych dwa lata później.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.