W Warszawie nadal nie tracą wiary w to, że jeszcze przed przerwą zimową Legia zasiądzie na fotelu lidera Ekstraklasy. Jednym z tych, którzy mają podobne zdanie na ten temat jest kapitan „Wojskowych”, Ivica Vrdoljak.
Już w sobotę jego Legia zmierzy się z Koroną Kielce i może się tak zdarzyć, że już po tym spotkaniu Legioniści wskoczą na pierwsze miejsce w tabeli. Aby jednak tak się stało, to spełnione muszą zostać dwa warunki. Po pierwsze, Śląsk Wrocław musi dzisiaj stracić u siebie punkty z Wisłą Kraków. Drugi warunek jest o wiele prostszy do spełnienia. Legia musi ograć ekipę z Kielc i zainkasować trzy punkty.
– W sobotnim spotkaniu z Koroną Kielce najważniejsze są trzy punkty. Rozmiary zwycięstwa nie mają znaczenia. Oczywiście fajnie byłoby trzeci raz rzędu wygrać 3:0, ale to jest drugorzędna kwestia. Chcę, abyśmy do końca roku sięgnęli po komplet „czek” – wyznał Vrdoljak.
– Niecierpliwie czekam na rozstrzygnięcie dzisiejszego meczu między Wisłą i Śląskiem. Liczę, że spotkanie zakończy się remisem – kontynuował kapitan „Wojskowych”. – Jeszcze tydzień temu traciliśmy do ekipy z Wrocławia osiem punktów, a ostatnio zmniejszyliśmy ten dystans do dwóch „oczek”. Mam nadzieję, że po tej kolejce znajdziemy się na szczycie tabeli – zakończył.
Trener po porażce Jagiellonii: Wracamy do fundamentów. Ten proces jest bolesny
Mikołaj Łuczak, który zastępuje zawieszonego Adriana Siemieńca, podsumował porażkę Jagiellonii Białystok z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec ocenił spotkanie jako wyrównane. – Widzimy poprawę w pewnych aspektach i obraliśmy właściwy kierunek – podkreślił.
Fredi Bobić, obecny dyrektor sportowy Legii Warszawa, nie jest preferowanym kandydatem do zastąpienia Markusa Kröschego w Eintrachcie Frankfurt. Niemiecki klub rozważał możliwość jego powrotu, ale na razie skupia się na innych nazwiskach.
Korona poinformowała, że Jacek Zieliński został zwolniony z obowiązku pełnienia funkcji trenera. 65-letni szkoleniowiec opuszcza Kielce po ponad dwóch latach.
Poważna kontuzja Ondřeja Lingra. Piłkarz Korony przeszedł operację
Ondřej Lingr doznał poważnego urazu w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Badania wykazały częściowo otwarte złamanie prawego kąta żuchwy z przemieszczeniem. Piłkarz przeszedł już operację, która zakończyła się pomyślnie.