Potwierdziły się najgorsze obawy w sprawie Harry’ego Kane. Tottenham Hotspur poinformował, że Anglik doznał poważnego uszkodzenia więzadła lewej kostki, a to oznacza, że w tym sezonie możemy nie zobaczyć go już na boisku.
Harry Kane doznał poważnej kontuzji (fot. Reuters)
Najlepszy strzelec londyńczyków urazu nabawił się podczas wtorkowego meczu z Manchesterem City w ćwierćfinale Champions League. Kane próbował zablokować rozpędzonego Fabiana Delpha i chociaż ta sztuka mu się udała, to powstrzymany rywal nie zdołał go przeskoczyć i z całym impetem wylądował na kostce napastnika.
Od razu było wiadomo, że Harry Kane poważnie ucierpiał, ponieważ po zaledwie kilku chwilach został odprowadzony utykając do szatni, gdzie udzielono mu pomocy lekarska. Piłkarz na boisku już nie wrócił i jak wynika z informacji angielskich mediów, uszkodzenie więzadła może oznaczać dla niego koniec sezonu.
Tottenham nie określił co prawda długości przerwy 25-latka, dając do zrozumienia, że ten będzie w najbliższym czasie pozostawał po obserwacją sztabu medycznego, jednak zostało potwierdzone, że doznał on „znacznego uszkodzenia więzadła lewej kostki”, a przy tego typu kontuzjach nie wraca się do gry po kilku czy kilkunastu dniach.
Wypadnięcie tak wpływowego zawodnika to ogromny cios dla walczącego o półfinał Ligi Mistrzów, a także miejsce na podium Premier League Tottenhamu. Kane wystąpił bowiem od początku sezonu w 39 meczach, w których udało mu się strzelić 24 gole i dołożyć do tego dorobku 6 asyst.
To jednak nie koniec złych wiadomości dla „Kogutów”. Podczas tego samego spotkania rękę złamał Dele Alli. W tym wypadku brzmi to zdecydowanie gorzej niż wygląda, ponieważ Anglik po krótkiej pauzie ma wrócić do gry.