W czwartek Lech Poznań przegrał na Islandii 0:1 z półamatorską ekipą Stjarnan w III rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Europy, koszmarny błąd w bramkowej sytuacji popełnił środkowy obrońca Kolejorza, Marcin Kamiński. Piłkarz po spotkaniu uderzył się mocno w pierś.
– Wkurzenie to zdecydowanie za słabe słowo, by opisać to co czujemy po tym meczu. Popełniłem karygodny błąd przy straconej bramce, bo tak naprawdę powinienem wybić tę piłkę i nie byłoby żadnego zagrożenia – szczerze ocenił Kamiński.
– Stjarnan wydaje mi się jednak rywalem słabszym od Kalju i jestem przekonany, że w Poznaniu stać nas na odrobienie strat i awans do kolejnej rundy – dodał jednak środkowy obrońca Lecha.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.