Kamil Grosicki podsumował swoją karierę w reprezentacji Polski. „Dla kadry zawsze oddawałem całe serce”
Kamil Grosicki wziął udział w oficjalnej konferencji prasowej przed piątkowym meczem towarzyskim, w którym reprezentacja Polski zmierzy się z Mołdawią na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Będzie to jednocześnie pożegnalne spotkanie Grosickiego w koszulce z orzełkiem na piersi. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi 36-latka.
– Jutrzejszy dzień zapamiętam do końca życia. To będzie mój mecz pożegnalny. Było dużo pięknych momentów – wszystkie awanse, wszystkie kwalifikacje, wielkie turnieje, na których byłem z drużyną. Najpiękniejszy czas to oczywiście ME 2016, ćwierćfinał z Portugalią, piękna historia była wtedy napisana, mogliśmy grać dalej.
– Wszystkie mecze i zgrupowania w reprezentacji były dla mnie szczególne i zostaną pamięci. Napisałem swoją historię w reprezentacji. Ciężko pracowałem na to, żeby być szanowanym przez kibiców w Polsce i za granicą. Jutro rozegram 95. mecz, mam kilkanaście bramek, kilkanaście asyst, wielkie turnieje, piękne wspomnienia. Zapisałem się w historii polskiej piłki jako ten skrzydłowy, który dawał kadrze sporo przez lata. Największą dumą jest to, że zdobyłem szacunek kibiców.
Zapisałem się w historii polskiej piłki jako ten skrzydłowy, który dawał kadrze sporo przez lata. Największą dumą jest to, że zdobyłem szacunek kibiców.
– Dla kadry oddawałem zawsze całe serce. I starałem się zarażać tą energią młodszych zawodników. Tłumaczyć im, jaką dumą i wyróżnieniem jest gra w reprezentacji. Każdy, kto przyjeżdża na zgrupowanie, musi zrobić wszystko, żeby z dumą i energią wychodzić na mecze, zrobić wszystko, by wygrywać dla tego orzełka.
– Powiem szczerze, że jak przyjechałem na zgrupowanie w poniedziałek, to z każdym dniem zaczynam o tym coraz więcej myśleć. Jak dziś wchodziłem na stadion, serce zaczęło bić mocniej. Czy będą łzy szczęścia i wzruszenia? Nie wiem, trudno przewidzieć. Wiem, jaką mam miłość do tej koszulki i do tej reprezentacji, więc jeśli polecą łzy, to będą to tylko łzy szczęścia.
– W ostatnich latach były zmiany selekcjonerów, były zmiany systemów. Trenerzy starali się jak najlepiej taktycznie przygotowywać zespół do danych spotkań. Już trener Sousa zmieniał system. Wiadomo, że mi do tego systemu było dalej. Ale trener Probierz zna mnie ponad 15 lat. U trenera Probierza grałem też jako napastnik, więc w jego systemie miałem nawet opcję, żeby grać w ataku.
– Ale na pewno decyzja była też trochę spowodowana tym, że w ostatnich latach tych minut na boisku miałem mniej i wiem też, jak dużo zrobiłem dla reprezentacji, jak bardzo ważnym zawodnikiem byłem. Dlatego przyszła taka decyzja, ale ona była spowodowywana tym, że chciałem zejść w dobrym momencie i takim momentem były na pewno mistrzostwa Europy, na których byłem. (JG)
Media: Olbrzymia premia dla piłkarzy za awans. Ile PZPN przekaże zawodnikom?
Za około trzy tygodnie będziemy już wiedzieć, czy reprezentacja Polski zagra na mistrzostwach świata. Jeśli piłkarzom uda się przejść baraże, PZPN hojnie ich wynagrodzi.
Media: Pomocnik wraca do reprezentacji po dłuższej przerwie
Za nieco ponad tydzień Jan Urban ogłosi powołania do reprezentacji Polski na baraże o przepustkę na mundial. W kadrze ma znaleźć się miejsce dla Jakuba Modera.
Media: Nastoletni debiutant w kadrze reprezentacji Polski?
Już za niespełna tydzień dowiemy się, jak będzie wyglądała kadra Polski na baraże do mistrzostw świata. Jan Urban może sięgnąć po nastolatka grającego w Bundeslidze.
Sensacyjny duet debiutantów z powołaniami? Jan Urban szokuje!
Jan Urban ma już szeroką kadrę reprezentacji Polski na najbliższe mecze barażowe o awans do mistrzostw świata. Niewykluczone, że powołanie otrzyma dwóch absolutnych debiutantów.
Tymoteusz Puchacz zaliczył dwie asysty w meczu jego Sabah Baku z Gabalą. Przy pierwszej popisał się zjawiskową techniką. Klub reprezentanta Polski wygrał to spotkanie aż 7:1.
Grosik DZIĘKUJEMY!