Kamil Glik będzie występował w AS Monaco do końca czerwca 2021 roku. Polski obrońca zaakceptował propozycję władz klubu i złożył w czwartek podpis pod nowym kontraktem. Jak wynika z informacji francuskich mediów, prolongata umowy jest związana ze sporą podwyżką. pensji zawodnika.
Kamil Glik został nagrodzony za wysoką formę (fot. Reuters)
29-letni Glik przeniósł się do drużyny z Księstwa w lecie ubiegłego roku, po pięciu sezonach spędzonych w Torino. Reprezentant Polski przebojem wdarł się do podstawowego składu i na przestrzeni całego sezonu wystąpił w 53 meczach. W tym czasie strzelił osiem goli i zapisał na swoim koncie trzy asysty.
Glik był jednym z architektów i najważniejszych zawodników zespołu, który wywalczył mistrzostwo Francji i awansował do 1/2 finału Champions League, gdzie musiał uznać wyższość Juventusu.
Znakomita forma polskiego obrońcy nie mogła przejść bez echa i została nagrodzona przez klub. Rozmowy w sprawie nowej, lukratywnej umowy nie trwały długo, a na mocy porozumienia będzie on bronił barw Monaco do 2021 roku.
Przypomnijmy, że w ostatnich dniach pojawiły się informacje o zainteresowaniu Glikiem ze strony Tottenhamu. W obliczu złożenia przez niego podpisu pod nową umową z Monaco, ewentualny transfer obrońcy do Londynu wydaje się mało prawdopodobny.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.