Kamil Glik nie zagra w zbliżającym się meczu ze Słowenią. Obrońca AS Monaco ma problem z mięśniem czworogłowym i już wiadomo, że nie zdąży się wykurować do piątkowego wieczoru.
Kamil Glik nie zagra w spotkaniu ze Słowenią (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że nasz podstawowy obrońca stawił się na zgrupowaniu z urazem, którego doznał podczas ostatniego spotkania ligowego. Piłkarz przeszedł niezbędne badania i chociaż przez kilka dni próbowano postawić go na nogi, to już wiemy, że nie ma możliwość, by Jerzy Brzęczek mógł skorzystać z jego usług przeciwko Słowenii.
Kamil Glik wyleciał wraz z kolegami do Lublany, ale nie będzie brany przy ustalaniu składu na piątkowe spotkanie. Wśród kandydatów do zajęcia jego miejsca u boku Jana Bednarka w wyjściowej jedenastce wymienia się takich zawodników jak Michał Pazdan oraz Krystian Bielik.
To jednak nie koniec złych informacji ze zgrupowania reprezentacji narodowej. Nie można jeszcze tego do końca przesądzić, ale pod znakiem stoi również występ Glika w kolejnym meczu eliminacyjnym z Austrią, który odbędzie się 9 września (poniedziałek) na PGE Narodowym w Warszawie.
31-latek od lat jest niekwestionowanym liderem formacji obronnej Biało-Czerwonych. Na swoim koncie ma 68 meczów, w których strzelił już pięć goli.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.