Za nami towarzyskie spotkanie Polski z Andorą. Mecz ten był dla zespołu prowadzonego przez Franciszka Smudę ostatnim testem przed mistrzostwami Europy. Jak wypadli Biało-czerwoni? PilkaNożna.pl oceniła ich występ.
Wojciech SZCZĘSNY (4,0) – Praktycznie bezrobotny. Ciężko napisać o jego postawie cokolwiek ponieważ w ciągu całego meczu zaledwie kilka razy było mu dane dotknąć piłkę. NA EURO z całą pewnością będzie miał więcej pracy.
Łukasz PISZCZEK (5,0) – Potwierdził swoją wielką klasę. W destrukcji nie miał zbyt wiele pracy, ale za to w ofensywie imponował. Każda akcja przeprowadzana prawą stroną boiska musiała przejść przez niego, a sam Piszczek raz za razem zapuszczał się pod pole karne rywali. To właśnie po jego dośrodkowaniu cudownego gola strzelił Robert Lewandowski.
Marcin WASILEWSKI (4,5) – Kolejny bardzo solidny i pewny występ „Wasyla”. Widać, że współpraca z Perquisem układa mu się coraz lepiej, co w kontekście mistrzostw Europy cieszy podwójnie. Lider naszego bloku obronnego. Pod koniec spotkania wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Sobiechu.
Damien PERQUIS (4,0) – Było sporo obaw odnośnie jego dyspozycji, ale po stoperze Sochaux absolutnie nie widać, że miał dłuższą przerwę w grze. Rywal co prawda nie był zbyt wymagający, ale dobry występ Perquisa musiał ucieszyć Franciszka Smudę.
Sebastian BOENISCH (2,5) – Po piłkarzu, który nie grał przez 1,5 roku ciężko oczekiwać cudów, ale skoro nawet na tle słabiutkiej Andory Boenisch nie potrafił zabłysnąć, to co dopiero będzie na EURO? W obronie nie miał zbyt wiele pracy, a w ofensywie nie wniósł kompletnie nic do gry naszego zespołu.
Eugen POLANSKI (3,0) – Oczekujemy od niego więcej, ale w meczu z Andorą Polanski nie wypadł źle. Razem z Murawskim bardzo umiejętnie kontrolował przebieg wydarzeń na środku boiska, a w drugiej połowie mógł zdobyć gola po mocnym uderzeniu zza pola karnego.
Rafał MURAWSKI (4,0) – Po raz kolejny zrobił swoje, czyli zapewnił odpowiedni balans pomiędzy grą ofensywną i defensywną w reprezentacji. To właśnie „Muraś” dyktuje tempo gry naszego zespołu i wywiązuje się ze swojego zadanie bezbłędnie
Jakub BŁASZCZYKOWSKI (4,5) – Błaszczykowski znaczy kapitan. Aktywny, przebojowy i walczący jak lew o każdą piłkę. Pod koniec pierwszej połowy wypracował rzut karny, a następnie pewnie wykonał „jedenastkę”. W sytuacji z Lewandowski połakomił się na bramkę, a mógł i powinien odegrać do lepiej ustawionego partnera.
Maciej RYBUS (5,0) – Jeden z najlepszych – jeśli nie najlepszy – zawodnik w naszym zespole. Skrzydłowy Tereka znajduje się w ogromnym gazie i jest jednym z motorów napędowych reprezentacji. Niemal każdy jego rajd lewą stroną boiska oznaczał niebezpieczeństwo pod bramką rywali i to właśnie on asystował przy trafieniu Obraniaka. Absolutny pewniak do gry w wyjściowym składzie na mecz z Grecją.
Ludovic OBRANIAK (3,5) – Strzelił pierwszego gola dla Polski, ale z naszych piłkarzy ofensywnych był najmniej widoczny. Nie wnosił do gry tak dużo jak Lewandowski, Rybus czy Błaszczykowski i podczas mistrzostw Europy będziemy od niego wymagać zdecydowanie więcej.
Robert LEWANDOWSKI (5,0) – To był taki „Lewy” jakiego znamy i kochamy. Nasz najskuteczniejszy napastnik był bardzo aktywny na boisku, a swój bardzo dobry występ okrasił zdobyciem przepięknego gola. Jego dorobek bramkowy mógł być okazalszy, ale w dogodnej sytuacji nie dostał podania od Kuby Błaszczykowskiego.
Rezerwowi:
Grzegorz WOJTKOWIAK (3,0) – Smuda ustawił go na prawej stronie obrony, ale w porównaniu z Piszczkiem, Wojtkowiak wypadł dość blado. Do akcji zaczepnych się nie podłączał, ale w destrukcji wywiązywał się ze swoich zadań bez zarzutu.
Rafała WOLSKI (3,5) – Pojawił się na boisku od początku drugiej części spotkania i dał dobrą zmianę. Po ładnej wykładce w polu karnym miał swoją szansę na pokonanie Gomesa. Wniósł ożywienie w szeregi Biało-czerwonych i kilka razy ładnie dryblował.
Adrian MIERZEJEWSKI (2,5) – Po jego wejściu spodziewano się więcej, ale Mierzejewski poza kilkoma wrzutami nie zaimponował formą. Na tle przeciętnego rywala spisał się równie przeciętnie.
Dariusz DUDKA (3,0) – Solidnie, ale bez rewelacji. Swoim występem raczej nie przekonał selekcjonera do tego, by ten wystawił go w wyjściowym składzie na mecz z Grecją. W doliczonym czasie gry popisał się ładnym uderzeniem z dystansu.
Artur SOBIECH (3,5) – Wiadomo, że Sobiech nie jest w stanie dać reprezentacji tyle ile Lewandowski, ale w drugiej połowie meczu z Andorą spisał się bardzo dobrze. Widoczny, aktywny i cały czas zmuszający obrońców rywali do czujności. To właśnie po faulu na nim otrzymaliśmy rzut karny, którego na gola zamienił Wasilewski.
Kamil GROSICKI (bez oceny) – Pojawił się na boisku w końcówce meczu i nie miał zbyt wiele czasu na rozwinięcie skrzydeł.
Wiemy, kiedy Jan Urban ogłosi powołania na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski
Już za nieco ponad dwa tygodnie biało-czerwoni zmierzą się z Rumunią i Szwecją. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, kiedy zostanie ogłoszona lista zawodników powołanych na listopadowe zgrupowanie.
Media: Urban ma poważny problem! Ważny piłkarz opuści najbliższe zgrupowanie
Kontuzja Marcina Bułki okazała się poważniejsza, niż pierwotnie zakładano, w związku z czym golkiper NEOM SC nie będzie mógł pojawić się na najbliższym zgrupowaniu naszej kadry narodowej.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.