Mimo że polska kadra od zakończenia eliminacji do MŚ w RPA nie gra meczów o stawkę, reprezentanci nie mogą narzekać na brak czynników mobilizujących. PZPN zadbał w mało oryginalny sposób o to, aby piłkarze gryźli trawę podczas zgrupowań – wielkimi premiami.
Jak dowiedział się Fakt, jeśli Polska wygra dwa najbliższe mecze przeciwko Meksykowi oraz Niemcom, kadrowicze do podziału dostaną… uwaga, uwaga… milion złotych! Niebotyczna kwota wynika z tego, że premie za zwycięstwa w konfrontacjach z najsilniejszymi ekipami na świecie rosną. Remis każdorazowo będzie oznaczał 250 tysięcy złotych do podziału. Według informacji zdobytych przez Fakt, stawki udało się wynegocjować dzięki nieugiętej postawie rady drużyny, w której zasiada między innymi Jakub Błaszczykowski i Rafał Murawski.
Sytuacja wydaje się dziwna, ponieważ na całym świece pieniądze zwykło się zarabiać w klubach, a nie podczas zgrupowań narodowych reprezentacji. Grzegorz Lato pomysł premiowania zawodników za mecze towarzyskie uważa mimo wszystko za wspaniały.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.
Uparty jak Urban. Co jeszcze musi zrobić Nowak, by dostać powołanie?
Bartosz Nowak znów został pominięty przez Jana Urbana przy powołaniach do reprezentacji Polski. Co jeszcze musi zrobić gwiazda GKS-u, by zasłużyć na debiut w kadrze?