Kacper Kozłowski zmieni klub? Może walczyć o mistrzostwo kraju
Polski pomocnik już od kilku lat rozwija karierę zagranicą. Niebawem może przenieść się do lepszego klubu.
Kozłowski kilka lat temu objawił się jako wielki talent w Pogoni Szczecin i został powołany przez selekcjonera Paulo Sousę na Euro 2020, gdzie wystąpił w 2 spotkaniach. W sezonie 2021/2022 opuścił Polskę i przeniósł się do Royale Union Saint-Gilloise, gdzie rozegrał tylko 2 mecze. Następnie krótko występował w młodzieżówce angielskiego Brughton. Dwa pełne sezony spędził natomiast na wypożyczeniu w holenderskim Vitesse. Później wrócił do Brighton i ostatecznie opuścił je na rzecz tureckiego Gaziantep, w którym występuje do dzisiaj. W tym sezonie wystąpił w 18 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach, zdobył w nich 3 bramki i zaliczył asystę. Obecnie jego drużyna zajmuje 9. miejsce w tabeli tureckiej Super Lig. Tymczasem interesuje się nim ponoć jeden z wyżej sklasyfikowanych zespołów z tejże ligi.
Chodzi o Trabzonspor. Informacje o zainteresowaniu tego klubu Kozłowskim podał portal FotoMac. Władze klubu mają doceniać jego wszechstronność i widzieć w niej szansę na wzmocnienie kadry. Jednocześnie są jednak świadome, że piłkarzem interesują się też inne zespoły. Obecnie Trabzonspor zajmuje 3. miejsce w tabeli Super Lig. Do prowadzącego Galatasaray traci 7 punktów, więc teoretycznie może jeszcze myśleć o nawiązaniu rywalizacji o mistrzostwo kraju. Nawet jeśli to się nie uda, to bardzo duża pozostaje szansa na występy w przyszłym sezonie w europejskich pucharach, gdyż przewaga nad 5. Besiktasem wynosi 6 oczek. Wkrótce okaże się, czy to w tym kierunku powędruje pochodzący z Koszalina 22-latek.
Kolejnego występu Kozłowskiego można się spodziewać 13 stycznia w pucharowym meczu Gaziantep z Kocaelisporem. (AC)
Co ze zdrowiem Jana Bednarka? Trener FC Porto przekazał informacje
Jan Bednarek nie dokończył wczorajszego spotkania w Pucharze Portugalii. Reprezentant Polski opuścił boisko pod koniec pierwszej połowy z powodu kontuzji żebra.
Trener FC Porto chwali Pietuszewskiego. Jest jednak jedno „ale”
Szkoleniowiec FC Porto, Francesco Farioli był pod wrażeniem gry Oskara Pietuszewskiego w starciu z Aroucą. Przyznał też jednak, że polski skrzydłowy wciąż ma pewne braki w grze.