Przejdź do treści
Już czas na Brazylię!

Ligi w Europie Świat

Już czas na Brazylię!

Legenda brazylijskiego futbolu. Jako selekcjoner sięgnął z reprezentacją Canarinhos po mistrzostwo świata dokładnie ćwierć wieku temu, na mundialu w Stanach Zjednoczonych. 


Później prowadził reprezentację podczas mistrzostw świata w Niemczech (2006), a także zespół Republiki Południowej Afryki w czasie finałów MŚ w tym kraju (2010). Dzisiaj jest już na spokojnej emeryturze, ale wciąż uczy wychowania fizycznego na uniwersytecie. I dokładnie śledzi to, co dzieje się z reprezentacją Brazylii. Dzięki pomocy dziennikarza z Belgii Samiego Kunti, udało nam się porozmawiać z Carlosem Alberto Parreirą o tegorocznym turnieju Copa America i najbliższej przyszłości reprezentacji Brazylii, z którą on sięgnął po czwarty tytuł mistrzowski.

Jakie są pana przemyślenia po wygraniu przez Brazylię ostatniego turnieju Copa America?
W futbolu brazylijskim niezależnie od wszystkiego musisz wygrywać i Brazylia wygrała ten turniej. To jest najważniejsze. Dzięki temu mamy spokój przed grą w kwalifikacjach do mistrzostw świata i czas na przygotowanie drużyny do tej imprezy – mówi Parreira. – Bardzo pozytywna wiadomość, że nadchodzi nowe pokolenie piłkarzy – Gabriel Jesus, Richarlison, Roberto Firmino – mimo że wcale nie jest już taki młody, Everton Cebolinha czy Arthur. Casemiro grał już co prawda podczas ostatnich mistrzostw świata, ale jest też wielu młodych graczy na ławce, jak choćby Lucas Paqueta, David Neres czy Vinicius. To sprawia, że z optymizmem można myśleć o mistrzostwach świata, które za trzy lata rozgrywane będą w Katarze. Wygrywanie jest zawsze dobre, trener zyskuje zaufanie i pewność siebie przy udoskonalaniu i wdrażaniu nowych pomysłów na grę.

W 2006 roku miał pan magiczny kwartet, który stanowili Kaka, Ronaldo, Ronaldinho i Adriano. Obecnie jedynym zawodnikiem prezentującym klasę światową jest Neymar. Dlaczego Brazylia nie ma większej liczby piłkarzy z absolutnego topu? Co takiego się stało?
Futbol to nie matematyka, gdzie umieszczasz wszystkie elementy razem i znajdujesz odpowiedni wzór. Przeanalizowałem skład drużyny brazylijskiej. Neymar to wybitny zawodnik, ale inni też są bardzo dobrzy. Należą do piłkarskiej elity – bramkarz Alisson, środkowi obrońcy, pomocnicy… Oni wszyscy są bardzo dobrymi graczami. Nie mamy już wybitnych piłkarzy jak wspomniany kwartet, jest rzeczywiście tylko Neymar, ale inni są świetni i może wkrótce staną się graczami wybitnymi. Poczekajmy co się zdarzy się w najbliższej przyszłości. Powiem w ten sposób – żadna inna drużyna nie ma tylu dobrych piłkarzy na każdej pozycji co Brazylia. Może nie są wybitni, ale są bardzo dobrzy, ponadprzeciętni w skali globalnej. Zresztą jeśli chodzi o wybitnych zawodników na świecie, przez ostatnie 10-12 lat mieliśmy tylko Leo Messiego, Cristiano Ronaldo, Neymara i Luisa Suareza – nie ma ich zatem zbyt wielu. Oczywiście, topowi piłkarze tworzą futbol, lecz jest ich garstka.

Czyli będzie panu brakowało Cristiano Ronaldo i Messiego kiedy zdecydują się zakończyć kariery?
Naturalnie, ale w świecie piłki nożnej zawsze pojawiają się nowe twarze. Brazylia to bardzo dobry przykład. Tęsknisz za starymi, dobrymi zawodnikami, ale wielu młodych jest gotowych, by ich zastąpić. Na to potrzeba czasu – prawdopodobnie jakichś dwóch lat – żeby osiągnęli poziom piłkarzy o których wspomnieliśmy. Ale wierzę, że Brazylia zawsze będzie kreować dobrych zawodników.

Co z punktu widzenia Brazylijczyka należy zrobić przez najbliższe trzy lata, które pozostały do mundialu w Katarze, żeby zmniejszyć różnicę do najlepszych reprezentacji europejskich?
Warto zaznaczyć, że nie chodzi tylko o Brazylię, ale o cały południowoamerykański futbol. Być może poziom gry i sposób w jaki są rozgrywane mecze sprawia, że trudno narzucić przeciwnikom nasz styl. Ja nadal wierzę, że jesteśmy jednymi z najlepszych, jeśli chodzi o technikę i umiejętności. Podczas mistrzostw świata, czyli na dużym turnieju, musimy grać jeszcze bardziej zespołowo i radzić sobie z intensywnością gry. Dzisiejszy futbol jest coraz szybszy, a presja o wiele większa. Nasi piłkarze dostosowują się do tego, ponieważ 90 procent z nich występuje w Europie i są przyzwyczajeni do takiego sposobu gry. Potrzebujemy – tak jak dzieje się obecnie z Tite – kontynuacji, aby selekcjoner mógł udoskonalać pomysł na grę. Nie możesz zwalniać trenera za każdym razem, gdy przegra turniej. To nie doprowadziłoby nas do niczego dobrego, dlatego tak bardzo cieszy mnie wygranie Copa America. Tite będzie mógł w spokoju przygotować drużynę do mistrzostw świata

Czy krytyka jaka na niego spadła podczas Copa America za bezbarwny i pozbawiony wyobraźni styl była słuszna?
Nie. Spotkałem się z Tite w Granja Comary. To bardzo otwarty człowiek. Nigdy nie powiedział zawodnikom, żeby nie dryblowali, zawsze zostawia im swobodę w grze. Zespoły grające przeciwko Brazylii bronią się całą drużyną, nie pozwalają nam na grę. Bardzo trudno jest znaleźć zawodników, takich jak Neymar, którzy narzucą własne warunki, ruszą do przodu i przedryblują jednego, dwóch albo i trzech graczy. To nie jest styl Tite. Teraz Brazylia jest drużyną solidną i gotową do walki. Kiedy nie jest przy piłce, to dziesięciu zawodników stoi za linią piłki, blisko siebie i każdy z nich walczy o odzyskanie futbolówki. To jest znak firmowy Tite. Potrafi zbudować drużynę, która nie będzie miała przewagi w posiadaniu piłki, ale każdy zawodnik uczestniczy w pressingu i grze obronnej. A przy tym daje zawodnikom swobodę, jeśli chodzi o drybling. Spójrzmy na Cebolinhę, przecież on może dryblować, kiedy tylko chce. Tite nigdy mu tego nie zabrania, nigdy nie powstrzymuje żadnego piłkarza, bo wychodzi z prostego założenia: kiedy masz piłkę, użyj swojej najsilniejszej broni.

Cebolinha znaczy mała cebulka. Tego lata był jedną z najjaśniejszych postaci w drużynie Brazylii, ale czy nadal twierdzi pan, że wygrana w Copa America była zwycięstwem piłkarskiego realizmu?
Tak, to było dojrzałe, solidne zwycięstwo. Kiedy byliśmy przy piłce, graliśmy bardzo po brazylijsku – piłka po ziemi i dryblingi. Dzięki temu Cebolinha zdobył dwie bramki. Selekcjoner pozwala piłkarzom wyrażać siebie na boisku. 

Można założyć, że Brazylia otrząsnęła się na dobre po bolesnej porażce przeciwko Belgii na zeszłorocznym mundialu?
Nie można porównywać tych turniejów. Copa America jest bardzo ważna, ale mistrzostwa świata są oddzielną sprawa. Dla nas najważniejszy zawsze będzie mundial, choć Puchar Konfederacji także jest bardzo ważny. Wygranie Copa America było cudowne – moi rodacy świętowali bardzo spontanicznie. Natomiast porażka na mundialu w Rosji zostanie zapomniana tylko wtedy, kiedy zdobędziemy mistrzostwo świata. Copa nie ma takiego samego wymiaru co mundial. To najważniejszy turniej w Ameryce Południowej, grają w nim wielkie drużyny jak Argentyna i Urugwaj oraz ich wielkie gwiazdy, ale wciąż nie możemy tego porównywać do mistrzostw świata,

Co więc rzeczywiście oznacza dla Brazylii wygranie na własnym terenie Pucharu Konfederacji w 2013 roku, igrzysk olimpijskich w 2016 i teraz Copa America?
Oznacza dokładnie tyle, że futbol brazylijski jest nadal bardzo silny. Minęło blisko 20 lat odkąd po raz ostatni zdobyliśmy mistrzostwo świata i nadal szkolimy wielu dobrych zawodników oraz mamy wiele dobrych zespołów. Brazylia zawsze taka będzie. Mamy chłopców grających w piłkę, którzy trafiają do klubów w wieku 10-12 lat. Zatem znajdowanie talentów nie jest problemem. Chodzi o to tylko, jak rozwiniesz ich dalej w drużynie.

Wróćmy jeszcze do rosyjskiego mundialu. W jaki sposób trener Tite przeszedł do porządku dziennego po porażce z Belgami? Sam przyznał w jednym z wywiadów, że nie spał tamtej nocy.
Nie wiem jak trener Tite dochodził do siebie, ale wiem, że Brazylia dojdzie do siebie dopiero na następnym mundialu, który będzie musiała wygrać. Tak jak powiedziałem wcześniej, mundial to mundial. Jestem przekonany, że rosyjska porażka wiele nauczyła Tite, cały sztab oraz piłkarzy.

Czego dokładnie?
Rozmawiałem z Tite po tym jak przedłużył kontrakt. Pogratulowałem mu, bo to nie zdarza się często w Brazylii. Zespół odpadł z mundialu, a prasa i kibice chcą, żeby trener pozostał na stanowisku, a to oznacza że doceniają jego pracę. Powiedziałem mu też w żartach: teraz wszystko zacznie się od początku”. Wygrasz 99,5 procent meczów towarzyskich, zdobędziesz Copa America, tak jak do tej pory. Wygrasz Puchar Konfederacji o ile nadal będzie istniał i będziesz na pierwszym miejscu w kwalifikacjach. Wtedy nadejdą finały mistrzostw świata. To jest moment kluczowy: wszystkie te przygotowania były z myślą o nich. A kiedy mundial nadejdzie, nie możesz popełnić żadnego błędu. To jest wyjątkowy turniej, grasz trzy mecze, w których możesz nawet coś przegrać, ale gdy nadejdzie czwarty, nie możesz popełnić żadnego błędu. 

Brazylia to zespół wybitny jeśli chodzi o Amerykę Południową. Jest też ostatnim zespołem z tej części świata, który zdobył mistrzostwo świata. Czy brak silnej konkurencji w Ameryce Południowej nie jest powodem do zmartwienia?
Zgadzam się, że poziom ostatnich eliminacji mundialu nie był zbyt wysoki. Od kiedy Tite przejął drużynę, Brazylia wygrała wszystkie mecze i uzyskała awans trzy kolejki przed końcem eliminacji. Argentyna, największy rywal Brazylii, zakwalifikowała się dopiero po ostatnim meczu kwalifikacji. Ale Argentyna nadal pozostaje naszym wielkim rywalem. Jeśli chodzi o Urugwaj, ich poziom zależy od tego, w jakim są momencie. Ich zespół się starzeje, więc muszą odmłodzić kadrę, jednak na razie tego nie widać. Brazylia zdobyła Copa America, mając nową drużynę i to było najważniejsze. Oczywiście zagrali doświadczeni Dani Alves i Thiago Silva, ale w linii pomocy i ataku widzieliśmy młodych piłkarzy, którzy mogą zagrać na następnych dwóch mundialach. Dlatego Brazylia jest cały czas na czele, regularnie odmładzamy skład, a nasza jakość jest wciąż na dobrym poziomie. Może i nie mamy trzech czy czterech graczy klasy światowej w naszej drużynie, ale każdy z nich należy do elity. 

Czy zatem kadrę Brazylii czeka świetlana przyszłość?
Jestem częścią brazylijskiego futbolu i drużyny narodowej od lat siedemdziesiątych i odkąd pamiętam zawsze nasza przyszłość rysuje się w kolorowych barwach, ponieważ każdego roku pojawia się wielu nowych zawodników. 

Czy inne drużyny z Ameryki Południowej powrócą do wielkiej formy?
Argentyna tak, bo ma dobrą drużynę. Najtrudniejszym meczem Brazylii w Copa America był półfinał właśnie z Argentyną. Wygraliśmy 2:0, ale to był wyrównany mecz, klasyk z gatunku tych wagi ciężkiej. Obie drużyny zdobyły łącznie siedem tytułów mistrza świata. Miały w swoich szeregach trzech najlepszych piłkarzy w historii: Pelego, Maradonę i Messiego. W meczu, o którym mówimy Brazylia wykorzystała swoje szanse, a nie miała ich zbyt wiele. Piłkarze Argentyny uderzyli w poprzeczkę dwa albo trzy razy. Mają młody zespół, którym dowodzi Messi. Martwiłem się o niego, bo cała presja ciążyła właśnie na nim. Argentyna nie zdobyła niczego przez ostatnie 26 lat. W Ameryce Południowej nadal jednak jest najgroźniejszym przeciwnikiem dzięki jakości, tradycji i koszulkom, które noszą piłkarze. Reprezentacje Urugwaju i Kolumbii też prezentują dobry poziom, ale na ten moment to Brazylia jest najlepszym południowoamerykańskim zespołem.

Czy zobaczymy zatem Brazylię albo inny zespół z Ameryki Południowej w finale mistrzostw świata w Katarze?
Zawsze jesteśmy jednym z faworytów. Nie inaczej będzie w Katarze. To dobrze, że mundial odbędzie się nie w Europie czy Ameryce Południowej, lecz w Azji. Azjaci i Afrykanie zawsze kibicują Brazylii. Nie mam wątpliwości, że konkurencja ze strony drużyn europejskich będzie niezwykle silna. Ludzie rozumieją, że żadna drużyna z Ameryki Południowej nie wygrała żadnego z ostatnich czterech turniejów, więc pora to zmienić. Czas aby tytuł mistrza świata wrócił do Ameryki Południowej, konkretnie do Brazylii.

Rozmawiał JERZY CHWAŁEK

WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 12/2026

Nr 12/2026

Ligi w Europie Świat

Tymoteusz Puchacz z transferem! Znana kwota!

Tymoteusz Puchacz od września jest zawodnikiem azerskiego Sabah FK i pokazuje się z bardzo dobrej strony. Wygląda na to, że dojdzie do transferu definitywnego.

Plymouth Argyle v Liverpool FA Cup 09/02/2025. Fourth Round Tymoteusz Puchacz 17 of Plymouth Argyle showing his tattoos on his legs at full time during the FA Cup match between Plymouth Argyle and Liverpool at Home Park, Plymouth, England on 9 February 2025. Plymouth Home Park Devon England Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xGrahamxHuntx PSI-21428-0430
2025.02.09 Plymouth
pilka nozna puchar anglii
Plymouth Argyle - Liverpool 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Szwedzi osłabieni w barażach? Zawodnik zachorował

Reprezentacja Szwecji może przystąpić do baraży o awans na mistrzostwa świata poważnie osłabiona. Jeden z zawodników zmaga się z chorobą.

head coach Graham Potter (Sweden) singing the national anthem ahead of the FIFA World Cup Qualifiers game on November 18th 2025 between Sweden and Slovenia at Strawberry Arena in Solna, Sweden (Photo by Peter Sonander/Sports Press Photo/Sipa USA)
2025.11.18 Solna
pilka nozna , eliminacje , kwalifikacje do mistrzostw swiata 2026
Szwecja - Slowenia
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Pietuszewski się nie zatrzymuje! Kapitalna asysta Polaka [WIDEO]

Oskar Pietuszewski z asystą w meczu jego FC Porto z Bragą. Polak popisał się świetnym dograniem do Williama Gomesa, a chwilę wcześniej kapitalną długie podanie zaliczył Jakub Kiwior.

Pietuszewski się nie zatrzymuje! Kapitalna asysta Polaka [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Patryk Klimala błysnął za granicą. Potwierdził dobrą formę

Patryk Klimala zdobył kolejne bramki dla FC Seoul. Ostatnio prezentuje dobrą formę.

2020.10.13 Gdynia
Pilka Nozna Mecz Eliminacyjny U-21 Polska - Bulgaria
N/z Patryk Klimala
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2020.10.13 Gdynia
Football European Under-21 Championship 2021 Qualifying Round Poland - Bulgaria
Patryk Klimala
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Miłosz Trojak: Najbardziej tęsknił będę za koreańskim jedzeniem [WYWIAD]

Po trzydziestce pierwszy raz wyjechał pograć poza krajem. Opuścił Koronę Kielce, ruszając na drugi koniec świata do Korei. Tamtejsza kultura zrobiła na nim duże wrażenie, sportowo też zaliczył awans: może pochwalić się występami na Klubowych Mistrzostwach Świata i w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.

TQL Stadium Milosz Trojak of Ulsan, during the match between Borussia Dortmund and Ulsan, for the 3rd round of group F of the FIFA Club World Cup 2025, at the TQL Stadium this Wednesday 25. 30761 (Heuler Andrey / SPP) (Photo by Heuler Andrey / SPP/Sipa USA)
2025.06.25 Cincinnati 
pilka nozna klubowe mistrzostwa swiata FIFA
Borussia Dortmund - Ulsan HD
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej