Atalanta Bergamo chciała za wszelką cenę wygrać dzisiaj w Turynie z miejscowym Juventusem. Mecz zakończył się podziałem punktów.
W górnej części tabeli Serie A trwa pasjonująca walka o miejsca, które dadzą prawo do gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Nieoczekiwanie w tej walce uczestniczy również Atalanta Bergamo.
Piłkarze Atalanty byli zdeterminowani, aby wygrać na terenie mistrza Włoch. Trzy punkty gwarantowały ekipie z Bergamo co najmniej czwarte miejsce na finiszu rozgrywek.
W pierwszym składzie Juventusu na dzisiejsze starcie wybiegł Wojciech Szczęsny. W ekipie Atalanty na ławce rezerwowych znalazł się Arkadiusz Reca.
Bramkę otwierającą wynik spotkania zdobył w 33. minucie Josip Ilicić. Bardzo dobrze dośrodkowywał z rzutu rożnego Andrea Masiello. Do piłki w polu karnym Juventusu doszedł właśnie Ilicić, który wykorzystał fatalne zachowanie defensywy i zdobył bramkę.
Pod koniec spotkania Juventus zdołał doprowadzić do wyrównania. Na uderzenie zdecydował się Mario Mandzukić, który zaliczył trafienie, ale przy dużej pomocy bramkarza Atalanty.
Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1 i walka o pierwszą trójkę potrwa do samego końca.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.