Warszawska Legia w ostatniej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy zagra ze Spartakiem Moskwa. W polskim klubie wszyscy szanują rywala, ale liczą mimo wszystko na awans.
Spartak jest wymagającym rywalem, ale Legia mogła trafić znacznie gorzej. – Ze spokojem przyjęliśmy wyniki piątkowego losowania, ponieważ w walce o fazę play-off mogliśmy zmierzyć się z zespołami znacznie silniejszymi od Spartaka – Tottenhamem Hotspur i Athletic Bilbao. Czeka nas trudne zadanie, ale nie tracimy wiary w zwycięstwo. Teraz wiele zależy od trenerów, którzy muszą rozszyfrować styl gry rywala i dobrać odpowiednią taktykę – powiedział Marek Jóźwiak, dyrektor ds. rozwoju sportowego.
W rosyjskim klubie z dużą radością przyjęto wyniki losowania. – Słyszałem, że trener Walery Karpin po losowaniu jest pewien awansu swojej drużyny. Bardzo byśmy sobie życzyli, aby podobne rozprężenie towarzyszyło jego piłkarzom, bo wtedy nasze szanse na wygraną wzrosną. Turcy przed rewanżem zapowiadali wysokie zwycięstwo w Warszawie i srogo się zawiedli. Liczę, że Spartak podzieli los Gaziantepsporu – zakończył Jóźwiak.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.