Nenad Bjelica wciąż jest trenerem Dinama Zagrzeb, ale jak donoszą chorwackie media, jego dni w klubie są policzone. Władze Dinama naciskają na szkoleniowca, by ten sam zrezygnował z pracy, szukając już kogoś, kto będzie w stanie zająć jego miejsce.
Bjelica został postawiony pod ścianą przez swoich szefów (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że przed kilkoma dniami w Zagrzebiu doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Fizycznie – miastem naprawdę zatrzęsło, doprowadzając do poważnych strat, natomiast w sensie piłkarskim – do tąpnięcia doszło również w Dinamie.
Pandemia koronawirusa sprawiła, że rozgrywki ligowe w Chorwacji zostały zawieszone, a to sprawiło, że wiele klubów, w tym najbogatsze Dinamo, dostało mocno po kieszeni. Władze stołecznej drużyny próbowały przekonać piłkarzy i członków sztabu, by ci zgodzili się na obniżkę pensji o 1/3.
Akceptacji dla takiego pomysłu nie było i dlatego Dinamo zwolniło cały sztab Nenada Bjelicy. To samo spotkałoby zapewne także trenera, gdyby nie fakt, że jego odprawienie będzie kosztować klub milion euro. W obecnej sytuacji tego typu działanie byłoby zwykłą niegospodarnością i dlatego w Zagrzebiu liczą na to, że szkoleniowiec odejdzie sam.
Były opiekun Lecha Poznań ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął, ale Dinamo już szuka jego następcy. „Vecernji.hr” podaje, że jednym z kandydatów na miejsce Bjelicy jest inny dobrze znany polskim kibicom trenera – Romeo Jozak, który nie tak dawno prowadził Legię Warszawa.
Piłkarzem Dinama Zagrzeb jest obecnie reprezentant Polski – Damian Kądzior.
Tymoteusz Puchacz od września jest zawodnikiem azerskiego Sabah FK i pokazuje się z bardzo dobrej strony. Wygląda na to, że dojdzie do transferu definitywnego.
Pietuszewski się nie zatrzymuje! Kapitalna asysta Polaka [WIDEO]
Oskar Pietuszewski z asystą w meczu jego FC Porto z Bragą. Polak popisał się świetnym dograniem do Williama Gomesa, a chwilę wcześniej kapitalną długie podanie zaliczył Jakub Kiwior.
Miłosz Trojak: Najbardziej tęsknił będę za koreańskim jedzeniem [WYWIAD]
Po trzydziestce pierwszy raz wyjechał pograć poza krajem. Opuścił Koronę Kielce, ruszając na drugi koniec świata do Korei. Tamtejsza kultura zrobiła na nim duże wrażenie, sportowo też zaliczył awans: może pochwalić się występami na Klubowych Mistrzostwach Świata i w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.