Joachim Loew znowu to zrobił. Selekcjoner reprezentacji Niemiec po swoich „popisach” podczas meczu z Ukrainą w fazie grupowej obiecał poprawę, jednak nie wytrzymał zbyt długo w tym postanowieniu. Także w trakcie niedzielnego spotkania ze Słowacją, trener sprawdził swoje zapachy.
Przypomnijmy, że Loew podczas wspomnianego meczu z Ukrainą wsadzał sobie ręce do majtek, a następnie je wąchał, co oczywiście zostało wyłapane przez kamery telewizyjne. Niemiec stał się pośmiewiskiem i, co naturalne, w trakcie każdego kolejnego spotkania jego ruchy były bardzo szczegółowo śledzone.
Jak się okazało, podczas starcia ze Słowakami, Loew postanowił zostawićswoje spodnie w spokoju, ale zajął się badaniem zapachu swoich pach. Zobaczcie zresztą sami.