Pomocnik reprezentacji Czech Petr Jiracek jeszcze długo będzie się śnił polskim piłkarzom. To właśnie jego gol podczas sobotniego meczu we Wrocławiu dał naszych południowym sąsiadom awans do ćwierćfinału EURO 2012, a zawodników Franciszka Smudy wyrzucił poza burtę turnieju.
Piłkarz Wolfsburga wykończył w drugiej połowie akcję, którą zapoczątkowała katastrofalna strata piłki przez Rafała Murawskiego w środku pola. Jak się później okazało, trafienie Jiracka było jedynym podczas tego wieczora. – Myślę, że zasłużyliśmy sobie na tego gola – wyznał Czech.
– Zaczęliśmy ten mecz w kiepskim stylu, ale im więc upływało czasu, tym nasza gra wyglądała lepiej – kontynuował Jiracek. – Właśnie dlatego zapracowaliśmy sobie na to trafienie – dodał.
Czesi zajęli pierwsze miejsce w grupie A i w ćwierćfinale zagrają z drugim zespołem grupy B. Do 1/4 finału awansowali także niedoceniani Grecy.