– Jesteśmy bardzo napędzeni i zmotywowani – powiedział przed piątkowym spotkaniem ze Słowenią Jan Bednarek. Jeśli nasza drużyna wygra, to bardzo mocno zbliży się do awansu na mistrzostwa Europy.
Jan Bednarek to pewniak do gry w pierwszym składzie (fot. Łukasz Skwiot)
Obrońca Southampton jest oczywiście pewniakiem do gry na środku formacji defensywnej reprezentacji, jednak nie wiadomo, kto wystąpi u jego boku. W normalnych okolicznościach byłby nim Kamil Glik, jednak w obliczu jego problemów zdrowotnych, trener będzie musiał dokonać niezbędnych korekt.
– Wszyscy w drużynie wiemy, że czeka nas jeszcze mnóstwo pracy do wykonania. Najważniejsze jest dla nas wywalczenie awansu na mistrzostwa Europy i na tym się teraz skupiamy – stwierdził Bednarek podczas czwartkowej konferencji.
Co absencja może oznaczać dla zespołu? – Potrzebujemy 11 liderów na boisku, a nie tylko jednego. Nie patrzymy na to, kto gra, tylko każdy z nas chce dać z siebie sto procent. Gramy dla wspaniałego kraju i kibiców – dodał.
Mięśniowa kontuzja Glika otwiera drzwi do pierwszego składu piłkarzom, którzy raczej nie byli awizowani do gry od pierwszych minut. Największe szanse daje się komuś z pary Michał Pazdan – Krystian Bielik.
Spotkanie ze Słowenią zostanie rozegranie w piątkowy wieczór w Lublanie, o godzinie 20:45. Trzy dni później Biało-Czerwoni zagrają z Austriakami.