Sergio Aguero już w najbliższych godzinach powinien zostać oficjalnie przedstawiony jako nowy zawodnik Manchesteru City. Odchodzący z Atletico Madryt snajper zapowiada, że jego gwiazda rozbłyśnie dzięki występom w Premier League, a w wywiadze dla brytyjskiego „The Sun” uniknął porównań z Diego Maradoną nazywając się „Che Guevarą współczesnego futbolu”.
23-letni Argentyńczyk po przyjeździe na Wyspy już w jednym z pierwszych wywiadów szybko zdystansował się od stawiania go obok Maradony i woli być postrzegany jako „futbolowy rewolucjonista”.
– Nikt nie będzie nigdy dokładnie taki, jak Maradona – zaznaczył Aguero. – Uważam natomiast, że piłka co jakiś czas przechodzi rewolucję i musi pojawić się ktoś, kto może ją rozpocząć. Tym razem mowa o mnie. Maradona narobił w swoim okresie wiele hałasu i ja także chciałbym to zrobić w należącym do mnie czasie.
– Lubię sztuczki, lubię olśniewać i strzelać gole jedną nogą owiniętą z tyłu wokół drugiej myląc przeciwnika. Drybling i pozostawienie rywala za plecami – o to właśnie w tym wszystkim chodzi – dodał reprezentant „Albicelestes”.
– Jeśli osiągnę to, co sobie zaplanowałem, to pozostawię wyraźny znak nowej ery w futbolu. Jestem Che Guevarą współczesnej piłki nożnej – podsumował były snajper Atletico Madryt, który swoje przenosiny do Manchesteru ogłosił za pośrednictwem konta na Twitterze.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.