Jest decyzja w sprawie Lewandowskiego! Co dalej z jego pobytem na zgrupowaniu?
Robert Lewandowski opuścił zgrupowanie! Zapadła ostateczna decyzja odnośnie do pobytu kapitana reprezentacji Polski.
Reprezentacja Polski będzie musiała poradzić sobie bez swojego kluczowego zawodnika w nadchodzącym spotkaniu Ligi Narodów przeciwko Bośni i Hercegowinie.
Maciej Kmita z portalu WP SportoweFakty ustalił, że Robert Lewandowski nie tylko nie wystąpi w poniedziałkowym meczu, ale zdążył już całkowicie opuścić zgrupowanie Biało-Czerwonych i nie poleci z resztą zespołu na wyjazdowe starcie do Zenicy.
Głównym powodem absencji napastnika jest regulaminowe zawieszenie wynikające z nagromadzenia żółtych kartek. Kapitan reprezentacji został napomniany przez arbitra podczas pojedynku ze Szwecją, a w pierwszej połowie piątkowego starcia z Rumunią (6:0) obejrzał kolejny kartonik za nieprzepisowe zagranie.
„Lewy” był bezdyskusyjnym bohaterem wygranego meczu na PGE Narodowym, w którym skompletował efektownego hat-tricka, ale konsekwencje boiskowych przewinień wykluczyły go z udziału w najbliższym starciu. Wobec pewności, że nie pojawi się na murawie w Zenicy, sztab szkoleniowy wyraził zgodę na jego wcześniejszy powrót do klubu.
30 godzin po spotkaniu Polaków z Bośniakami Chicago Fire gra już mecz przeciwko Vancouver Whitecaps w rozgrywkach amerykańskiej Major League Soccer.
Brzęczek ze wsparciem dla Urbana. ,,To nie są łatwe momenty”
Selekcjoner kadry U-21 wspiera Jana Urbana. Brzęczek jest wymieniany w roli kandydata na trenera kadry A, ale nie póki co nie spieszy mu się z powrotem na szczebel wyżej.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.